Tranzyt – Marsylia bramą Europy (ocena: 3/10)


Kompletnie nieudana próba adaptacji ciekawej powieści z okresu II Wojny Światowej z jednocześnie kuriozalną próbą przełożenia tematu z końca okupacji na współczesne problemy z uchodźcami.

Georg (Franz Rogowski) podczas ucieczki przed nazistami trafia maszynopis powieści człowieka, który popełnił samobójstwo w hotelu. Pod zmienioną tożsamością próbuje przedostać się do Marsylii, a stamtąd uciec z Europy.

Co prawda film jest adaptacją książki napisanej pod koniec wojny, jednak usilnie próbuje nawiązywać do czasów współczesnych. Już sama Marsylia ma tutaj znaczenie symboliczne. Ukazanie, że były czas gdy miasto to stanowi punkt ucieczki z zagrożonej Europy, ma wskazywać obecną bezduszność społeczeństw sprzeciwiających się napływowi imigrantów, którego to francuskie portowe miasto jest symbolem. Ta próba dodatkowo gubi twórców tego filmu powodując dysonans pomiędzy historycznymi wydarzeniami, a na siłę tworzonymi nawiązaniami. Niestety wpisuje się to w usilne stawianie w jednym rzędzie współczesnych zrozumiałych w obecnym świecie dążeń do odrębności i patriotyzmu strasząc zaraza jaka przewinęła się po dojściu niemieckich nazistów do władzy. Na szczęście akurat ten film jest tak słaby, że do nikogo ta propaganda nie dotrze.


Podstawowy problem to sposób narracji, który jest nieznośny, irytujący i nużący. Film zupełnie nie radzi sobie z książkowym pierwowzorem (powieść z 1944 roku Anny Seghers - po wojnie aktywną lewicową działaczkę w Niemieckiej Republice Demokratycznej), który biorąc pod uwagę opowiadaną historię mógł być całkiem ciekawy. Stosuje najgorsze możliwe sposoby opowiadania z narratorem na czele.


Żeby tylko było mało także realizacyjnie jest nieznośnie. Ciemne zdjęcia, kiepskie ujęcia operatorskie, brak montażu, przedłużane nudne sceny. Z trudem więc śledzi się szczątki i tak niejasnej fabuły. Obraz jest tak odpychająca, że nawet uroda Pauli Beer z trudem się przebija.


Taki tytuł powinien poprzestać na pokazach festiwalowych, ale jednak dystrybutor wciska go do kin. Dobrze, że przynajmniej w majówkę, bo pewnie nikt nie zauważy.


Plusy:

  • interesująco wyglądający pierwowzór książki

  • Paula Beer


Minusy:

  • reżyseria

  • sposób prezentacji fabuły

  • zdjęcia

  • nawiązania do współczesnych problemów Europy


Zwiastun:

tytuł oryginalny: Transit

polska premiera: 3 maja 2019

dystrybutor: Aurora Films

produkcja: Francja, Niemcy

rok: 2018

gatunek: dramat

festiwale: Wiosna Filmów 2018, Konkurs Główny Toronto International Film Festiwal 2018, Konkurs Główny Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie, IndieWire – nagroda krytyków filmowych, Konkurs Główny New York Film Festival


  • reżyseria i scenariusz: Christian Petzold

  • obsada: Franz Rogowski, Paula Beer, Godehard Giese, Lilien Batman, Maryam Zaree

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon