Niewidzialny chłopiec. Nowa Generacja – xmeni w wersji włoskiej (ocena 3/10)


Włosko-młodzieżowa wersja X-manów. Fatalny realizacyjnie, skopany scenariuszowo, a nade wszystko niepotrzebnie wciskany do kin.

Michele posiadający umiejętność znikania (w pierwszej części nastręczało to sporych problemów z nagością, bo strój nie znikał) przeżywa traumę i wyrzuty sumienia po stracie matki. Dodatkowo zdeterminowany brakiem akceptacji rówieśników i nieudaną rywalizacją o piękną koleżankę z klasy posuwa się do podpalenia dyskoteki. Ratuje go dziewczyna o zdolnościach pirotechnicznych, która okazuje się rodzoną siostrą. Pojawia się również uzurpatorska matka. Brakuje tylko ojca. Ślady do problemów superbohaterów wiodą do rosyjskiego magnata gazowego, który chce wykorzystać nadprzyrodzonego zdolności do swoich niecnych planów.

Usiadło trzech scenarzystów nad oklepanym przez amerykańskie produkcje pomysłem i nie potrafiło sklecić z tego sensownej fabuły. I nawet nie chodzi o to że jest wtórne, szablonowe i przewidywalnie, ale bardziej o to że nudne, irytujące i męczące. Poszczególne etapy przygód bohaterów przeskakują jak kolejne odcinki podrzędne serialu – nie angażując, nie zaskakując, nie intrygując. Nawet supermoce, skądinąd ciekawe co pokazano w jednej scenie w więzieniu, nie są specjalnie wykorzystywane, no chyba że trzeba storpedować konkurencyjną randkę. Sama historia może by jeszcze jakoś przeszła, jednak stuprocentowo dobijają ten film (a już nawet dwuczęściową serię) koszmarne dialogi, których powstydziłyby się najgorsze polskie komedie romantyczne.


Z miernotą scenariuszową ramię w ramię podąża marna realizacja. Twórcy co prawda wiedzą że taki temat wymaga odrobiny efektów specjalnych, ale labo nie mają budżetu, albo co bardziej prawdopodobne umiejętności ich wykonania. Montaż jest momentami tak irytujący, że aż opadają ręce, a przejścia pomiędzy scenami, czy segmenty wyjątkowo toporne. Może jedynie zdjęcia odrobinę się bronią, szczególnie gdy samochód spada w imponującą przepaść włoskich gór.


Aktorzy zostali dobrany chyba wyłącznie na podstawie wyglądu. Może i Ludovico Girardello jest męskim ciachem, Galatéa Bellugi – ładniutka, a Kseniya Rappoport – demoniczna. Jednak aktorsko to dno. Zupełnie nie pozwalają na zainteresowanie się losami odgrywanych przez nich bohaterów. Narzekanie na polski dubbing to już kopanie leżącego.


Wszystko to nie byłoby tak bardzo, gdyby film na takim poziomie upchnąć tam gdzie jego miejsce, czyli w jakimś serwisie, a najlepiej w podrzędnej telewizji. Tymczasem dystrybutor na siłę wprowadza go do kina na jeden seans, w jednym kinie. Nie bardzo wiadomo jaki to ma sens, chyba że wygranie rywalizacji na najmniejszą widownię. Bo nawet trudno komukolwiek polecić. Dla młodzieży niby pasuje toporną realizacją, ale zawiera sceny niedozwolone dla młodzieży. Żeby tylko krwawe, ale zawierające głupie suchary typu „na świecie nie ma brzydkich kobiet, tylko wódki czasem brakuje” – po którym już wiadomo, że z nowej matki to jednak będzie czarny charakter.


Plusy:

  • inwencja w superzdolnościach bohaterów

  • ładne dziewczyna

  • trochę dobrej muzyki

  • ładne krajobrazy

  • baśniowy nastrój

  • rosyjski ślad


Minusy:

  • dialogi

  • scenariusz

  • aktorstwo

  • brak grupy docelowej

  • dystrybucja kinowa

  • wulgaryzmy

  • polski dubbing


Zwiastun:

Tytuł oryginalny: Il ragazzo invisibile: Seconda generazione

Produkcja: Włochy

Rok: 2018

Polska premiera: 15 marca 2019

Dystrybucja: Vivarto

Gatunek: fantasy


  • reżyseria: Gabriele Salvatores

  • scenariusz: Alessandro Fabbri, Ludovica Rampoldi, Stefano Sardo

  • zdjęcia: Italo Petriccione

  • montaż: Massimo Fiocchi

  • obsada: Ludovico Girardello, Kseniya Rappoport, Galatéa Bellugi, Ivan Franěk, Dario Cantarelli

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon