Kurier – mission no sens (ocena 5/10)

Mógł to być pierwszy w polskim kinie, solidnie zrealizowany, rozrachunek z genezą wybuchu Powstania Warszawskiego. Niestety fabułę zdominowała misja, która jak dowodzi końcówka - nie miała sensu i znaczenia.

Warszawa zima 1944 roku. Łapanka. Niemcy rozstrzeliwują cywili na oczach innych mieszkańców. Taka była geneza nienawiści do okupanta skutkującą oczekiwaniem wybuchu zbrojnego. Tymczasem w Londynie nie rozumieją tych nastrojów. Przybyły z Polski kurier Nowak otrzymuje sprzeczne sygnału, dominuje jednak przesłanie o braku wsparcia aliantów w przypadku ewentualnego czynu zbrojnego bez współpracy z Sowietami. Nowak pragnie jak najszybciej przekazać te sygnały do szefa Armii Krajowej, ale najpierw łamie sobie rękę podczas szkolenia spadochronowego, a następnie ma problem aby przedostać się do Polski.

Praktycznie cały film oparty jest na rzekomo niezwykłej ważnej misji, nawiązującej do wyczyny Jana Nowaka Jeziorańskiego. Problem w tym, że finalnie ta misja nie ma większego przełożenia, a sam główny bohater po przebrnięciu skrajnie ryzykownej misji i przekazaniu wiadomości sam sobie przeczy przekonując dowódców do podjęcia samobójczej decyzji. Jaki miał więc cel w ryzykowaniu własnego życia, jak i tak nie zgadzał się z wiezionym rozkazem? Jak przekonać widza, niekonieczne zaznajomionego z dylematami Polaków w końcowej fazie wojny, że misja którą ma się emocjonować przez cały film jest tak ważna, jak okazuje się bez znaczenia? Film Władysława Pasikowskiego zawiera sygnały o trudnej decyzji przed jaką stanęło dowództwo Armii Krajowej, ale jedynie sygnalizuje ten problem zostawiając go na drugim tle fabuły. A może nawet na trzecim, bo włączony został zupełnie niepotrzebny wątek podwójnej kobiecej agentki.

 

Podstawowa misja też budzi wiele wątpliwości. Co prawda twórcy filmu zarzekają się, że wzorowali się na prawdziwych wydarzeniach, ale zbyt dużo jest zbiegów okoliczności, a Niemcy są przedstawieni jako tak nieudolni, że powinni wojnę przegrać ze dwa lata wcześniej. Każdy kolejny epizod: z samolotem, spalonym domostwem, w pociągu, na dworcu – może budzić wątpliwości. To co prawda w stylu sensacyjnego kina Pasikowskiego, jednak tutaj wymagana była wiarygodność i autentyczność.

 

Tej nie można odmówić wizji okupowanej Polski. Pod tym względem film jest szczegółowo dopieszczony. Bezradność i opór narodu polskiego jest bardzo wyrazisty. Klimat epoki oddają kostiumy, charakteryzacja i scenografia. Wykorzystano odpowiednie lokalizacje, a dla nas wisienką na torcie są sceny kręcone na ulicy Smulikowskiego (pamiętamy gdy została na potrzeby filmu zamknięta i pojawiły się pojazdy z czasów okupacji). Za tę dbałość w oddaniu ducha epoki należy się twórcom szacunek. Tym większa szkoda, że film mogący być świadectwem tego czasu zniweczył potencjał przez źle skomponowany scenariusz.

 

Problem jest również z doborem aktorów. Nie zachwyca odtwórca głównej roli, chociaż można się domyślać że wzorował się na charakterze polskiego bohatera. Jeszcze gorzej wypada angaż znanych polskich aktorów jak Cezary Pazury, Adam Woronowicz, Zbigniew Zamachowski, Mirosław Baka w ważnych historycznie rolach. Wyraźnie przeszarżowali swoje role, czym rażą zamiast przekonać.

 

Realizacyjnie nie jest to zły film. Odstawiając na bok potrzebę wiarygodności, w konwencji kina sensacyjnego Pasikowski wypada jak zwykle dobrze. Nie unika scen drastycznych, ale tutaj akurat temat to uzasadnia. Gdyby był wiarygodniejszy historycznie można by utyskiwać, że nie nadaje się dla młodzieży, ale biorąc pod uwagę wspomniane mankamenty nie ma to większego znaczenia.

 

Produkcja „Kuriera” miała, co znamionuje już na samym początku lista sponsorów – spółek skarbu państwa, wpisać się z politykę ukazywania polskiej historii poprzez superprodukcje kinowe. Film jednak nie zachwyci ani zwolenników gloryfikowania, ani tych którzy poddają w wątpliwość decyzje o wybuchu Powstania Warszawskiego. W efekcie jest filmem, który nie przełamuje dotychczasowej beznadziei w ukazaniu polskiej historii. Pieniądze wyrzucone w błoto – w czym chyba sponsorzy się nie zorientowali.

 

Plusy:

  • wierne oddanie klimatu okupacji

  • zasygnalizowanie dylematu Polaków w 1944

  • kostiumy, charakteryzacja, scenografia

  • ulica Smulikowskiego

 

Wady:

  • bezsens misji stanowiącej podstawę fabuły

  • liczne nieścisłości scenariuszowe

  • chybiony wątek kobiecy

  • nie trafiony dobór obsady

Zwiastun:

Produkcja: Polska

Rok: 2018

Premiera: 15 marca 2019

Gatunek: wojenny

 

  • reżyseria: Władysław Pasikowski

  • scenariusz: Władysław Pasikowski, Sylwia Wilkos

  • zdjęcia: Magdalena Górka

  • scenografia: Wojciech Żogała

  • kostiumy: Małgorzata Braszka

  • obsada: Philippe Tłokiński, Patrycja Volny, Julie Engelbrecht, Grzegorz Małecki, Michael Terry, Rafał Królikowski, Cezary Pazury, Adam Woronowicz, Zbigniew Zamachowski, Mirosław Baka

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon