Kartoteka 64 – duńska sterylizacja (ocena 5/10)


Adaptacja skandynawskiej powieści kryminalnej. Dla amatorów mrocznych klimatów i aktywistów przyjaznych napływowi emigrantów.

W trakcie remontu kamienicy w Kopenhadze odkryty zostaje zamurowany pokój z zabalsamowanymi zwłokami trupów siedzących przy stole przy posiłku w postaci własnych genitaliów. W dodatku jedno z krzeseł jest przewrócone, jakby ofiar miało być więcej. Śledczy przystępują do poszukiwania sprawcy tego makabrycznego mordu. Równolegle w roku 1961 młoda dziewczyna zostaje przyłapana w niedwuznacznej sytuacji z kuzynem i wydalona do ośrodka wychowawczego dla młodych kobiet na wyspie Sprogø, gdzie dochodzi do wielu naruszeń ich godności osobistej.

Prostolinijna, w większości przewidywalna, intryga kryminalna. Film odkrywa kolejne elementy układanki, a zaskakujący zwrot akcji jest jeden, i też nie jakiś specjalnie wymyślny. Jeżeli coś szokuje to sposób traktowania kobiet w niedalekiej przeszłości (w sumie w cywilizowanym kraju europejskim). Osobnym tematem jest współczesna intryga wręcz polityczno-spiskowa odnosząca się do problemu napływu emigrantów. Scenariusz zakłada powstanie elitarnej grupy spiskującej z programem do zwalczania asymilacji przybyszy w społeczeństwie, a dokładniej ograniczenia ich płodności. O ile przeszłe problemy kobiet wyglądają wiarygodnie, o tyle ta współczesna intryga jest szyta grubymi nićmi, a film niepotrzebnie próbuje przypodobać się określonym grupom politycznym. Podkreślone jest to także postacią jednego ze śledczych pochodzącego spoza społeczeństwa duńskiego.


Film jest adaptacją czwartej powieści o śledczych Departamentu Q. także poprzednie zostały sfilmowane, co powoduje już wrażenie podrzędnego serialu telewizyjnego. Bo niestety konwencja jest tutaj na wskroś podobna, a duet śledczych nie wnosi za wiele nowego. No chyba, że jak ktoś spostrzegł po raz pierwszy zostają zmuszeni do płaczu. Próbuje się trochę ocieplić ich wizerunek poprzez sympatyczną asystentkę, jednak te luźniejsze, wywołujące nawet śmiech na widowni, sceny giną w natłoku wydarzeń mrocznych i typowego chłodnego skandynawskiego konfliktu. Trzeba bowiem nastawić się od początku na drastyczne sceny, które dotyczą zarówno współczesnych, pod przykrywką luksusowych gabinetów ginekologicznych, jak i przeszłych, w obskurnych pokojach domu wychowawczego, praktyk wobec kobiet. Przez długi okres seansu ta prowadzona równolegle narracja z lat 60-tych jest lepiej zrealizowana (chociażby pod względem scenariuszowo-kostiumowym), jednak jej potencjał się wyczerpuje, i w finale jesteśmy skazani na absurdalne scenariuszowo strzelaniny (koszmarna scena z motocyklistami i finałowa w klinice).


Film cierpi na pierwowzór książkowy próbując upchać wszystkie wydarzenia i dość bogaty, chociaż prosty do przewidzenia, ciąg wydarzeń. Z jednej strony powoduje to że akcja jest wartka, z drugiej, że łopatologiczna. Widz tutaj nie ma nic do roboty, do myślenia – dostaje wszystko podane na tacy. To co raz bardziej spycha te skandynawskie kryminały do produkcji telewizyjnej, szczególnie że nie zachwycają także realizacją, aktorstwem, czy psychologią postaci. Pochwalić można jedynie czarny, a tutaj bardziej ze względu na ubiór biały, charakter, tyle że też od początku można się domyślić co się kryje pod przykrywką współcześnie powszechnie szanowanego naukowca i lekarza.


Może gdyby to był pierwszy na polskich ekranach film w takim stylu jednak ocena byłaby wyższa. Ale najwyraźniej nastąpił przesyt. Wskazuje nawet na to dość ograniczona dystrybucja: w pierwszych dniach wyświetlania jedynie pojedyncze seanse w multipleksach.


Plusy:

  • skandynawski klimat

  • wątek traktowania kobiet w latach 60-tych

  • wyrazisty czarny charakter


Minusy:

  • przewidywalność fabuły

  • wyczuwalny książkowy pierwowzór

  • powtarzające się schematy z podobnych produkcji


Zwiastun:

Tytuł oryginalny: Journal 64

Polska premiera: 25 stycznia 2019

Produkcja: Dania

Rok: 2018

Gatunek: kryminał


  • reżyseria: Christoffer Boe

  • scenariusz: Nikolaj Arcel, Bo Hr. Hansen, Mikkel Nørgaard na podstawie powieści Jussiego Adlera-Olsena

  • obsada: Nikolaj Lie Kaas, Fares Fares, Johanne Louise Schmidt, Søren Pilmark, Fanny Bornedal

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon