Dowłatow – tydzień z życia (ocena 2/10)

January 18, 2019

Chyba tylko polski wkład aktorsko-operatorski skłonił do dystrybucji tego fatalnego pod każdym względem filmu pseudo-biograficznego.

Kilka dni z życia środowiska dziennikarsko-twórczego Leningradu lat 70-tych ubiegłego wieku – głęboki komunizm pomiędzy odwilżą a pierestrojką. Siergiej Donatowicz Dowłatow (serbski aktor Milan Maric) jest podrzędnym dziennikarzem mającym problemy finansowe i nieuregulowane kwestie rodzinne (rozwód, córka, matka). W kwestiach zawodowych boryka się z wszechobecną cenzurą, posiada jednak szerokie kontakty ze światem twórczym. Przewijają się tutaj znane rosyjskie nazwiska jak chociażby Iosif Brodski.

Dowłatow nie jest w Polsce twórcą specjalnie znanym, podczas gdy w Rosji to obecnie wielka gwiazda literatury. Stąd wydawało się ciekawym obejrzenie filmu stanowiącego jego biografię, mającego w nadziei widza tłumaczyć fenomen i ukazać drogę twórczą. Nic bardziej mylnego. Twórcy tej żenującej opowiastki biorą bowiem na tapetę ledwie 6 dni z życia przyszłego pisarza (bo w tym okresie to raczej wygląda na przeciętnego dziennikarza) rozwlekając poszczególne doby do granic wytrzymałości. To nie jest w żaden sposób przełomowy tydzień w życiu Dowłatowa, nic przełomowego się nie dzieje, nie licząc standardowych w warunkach Związku Radzieckiego starań o zachowanie bytu i wolność twórczą. Nie ma tutaj nawet śladu, że Dowłatow ma jakiś wyjątkowy dryg pisarski, charyzmatyczną osobowość, czy cokolwiek co spowoduje jego przyszłą popularność. No chyba, że film miał pokazać że Dowłatow niczym szczególnym się nie wyróżniał, a jego popularność w Rosji to jakieś lokalna fobia. Ale raczej nie taka była intencja twórców, bo sama pretensjonalna forma artystyczna filmu wskazuje na inne intencje.

 

Film jest wprost nieznośnie przerośnięty nic nie wnoszącymi, dłużącymi się w nieskończoność scenami. Trzeba naprawdę być fanatykiem tego rodzaju kina, w którym nic się nie dzieje, żeby przetrwać ponad dwugodzinny seans. W dodatku sama kompozycja scen również nie przykuwa uwagi. Operatorem jest polska gwiazda ostatnich lat: Łukasz Żal, tak chwalony za „Idę” i „Zimną Wojnę”. Chwalony, ale z uzasadnieniem już jest gorzej. I tutaj jak na dłoni w słabym scenariuszowym filmie jest miałkość jego pomysłów. Kamera jest zazwyczaj kiepsko ustawiona, tak żeby było widać jak najmniej. Chyba nie o to chodzi w filmie. Fakt, że Związek Radziecki specjalnie kolorowy nie była, życie było szare i nijakie, ale znowu bez przesady.

 

Spore problemy są również z dźwiękiem, to że dialogi są słabo słyszalne to małe piwo, gorzej że jest problem z synchronizacją dźwięku, a widz się zwyczajnie w tym wszystkim gubi, dodatkowo tracąc zainteresowanie i tak nudnymi dialogami.

 

Nie wypalił również pomysł z międzynarodową obsadą. Serb w roli głównej nie wyróżnia się praktycznie niczym, jest postacią nijaką, bez charyzmy, nawet momentami niezauważalną. Tylko z patriotycznego obowiązku można wspomnieć o polskiej obsadzie. Niestety nie mają zbyt wiele do zagrania, a wyróżnia się wyłącznie swoją rubasznością Gąsowski i specyficznymi zabiegami aktorskimi Śleszyńska.

 

Film nie zebrał pozytywnych opinii nawet na Festiwalu Sputnik w Warszawie (chociaż w Berlinie uhonorowany został Srebrnym Niedźwiedziem, ale to raczej wypada spuścić na pretensjonalne tamtejsze jury), stąd tym bardziej zaskakująca decyzja o dystrybucji kinowej, która zapewne skończy się pojedynczymi seansami w kinach studyjnych.

 

Plusy:

  • ciekawy podmiot biograficzny

  • polski „wkład” operatorsko-aktorski

 

Minusy:

  • scenariusz

  • reżyseria

  • dźwięk

  • dialogi

  • zdjęcia

  • nijaki Milan Maric

  • dłużyzny

  • czas trwania

 

Zwiastun:

Tytuł oryginalny: Dovlatov

Polska premiera: 18 stycznia 2019

Dystrybutor

Produkcja: Rosja, Polska, Serbia

Rok: 2018

Gatunek: biograficzny

Festiwale: Berlin (Srebrny Niedźwiedź), Sputnik

 

  • reżyseria: Aleksey German

  • zdjęcia: Łukasz Żal

  • obsada: Milan Maric, Artur Beschastny, Danila Kozlovsky, Anton Shagin, Helena Sujecka, Piotr Gąsowski, Hanna Śleszyńska

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon