Młodość Astrid – trudy macierzyństwa (ocena: 5/10)


Pippi Pończoszanka”, „Dzieci z Bullerbyn” … któż nie zna tych znakomitych książek dla dzieci. Szwedzka pisarka Astrid Ericcson jest żywą legendą, znakomicie rozumiejąca percepcję dzieci. Ciekawe jest więc co tak ukształtowało pisarkę, że potrafiła w swoich książkach tak zbliżyć się do dziecięcej psychiką. O tym mógłby być ten film, ale … nie jest. Reklamowanie go jako biografii pisarki jest tylko pustym chwytem reklamowym.


Film co prawda przenosi nas w młodość Ericcson, jednakże skupia się praktycznie tylko na jednym, możliwe że najważniejszym w całym życiu, aspekcie. Młoda Astrid zatrudniona jako korektorka wplątuje się w romans z żonatym szefem i zachodzi w ciążę. Oczywiście nie ma mowy o ujawnieniu prawdy w zaściankowym otoczeniu: dziecko rodzi się w sąsiedniej Danii i jest wychowywane przez inną kobietę. Gdy w końcu wraca do matki nie postrzega jej jako rodzicielki.


Nie ma oczywiście nic złego w filmie o trudach macierzyństwa, szczególnie w kontekście nieślubnego dziecka. Są tutaj bardzo wyraziście ukazane wewnętrzne cierpienia odrzuconej kobiety i matki, nie mogącej spełnić swojej misji wychowawczej przez sztywne konwenanse i układy społeczne. Przeciągane sceny ukazujące ból dziewczyny mogą trafić głównie do osób które na własnej skórze przeżyły podobne sytuacje. Chociaż wydaje się, że filmowo wielokrotnie przesadzono. W efekcie zamiast poczucia empatii do bohaterki, zaczyna być ona powoli irytująca. Szczególnie, że grająca ją Alba August zdecydowanie przerysowała swoją rolę.


Problem jednak w tym, że cały film nie oddaje wpływu tych trudnych przeżyć na literaturą którą tworzyła Szwedka. Najlepsze sceny to te, w których starsza pisarka czyta listy od swoich fanów, ukazujące za co dzieci kochają jej książki. Nie unikała bowiem mimo literatury dla młodego odbiorcy tematów tak trudnych: śmierci, samotności, konieczności radzenia sobie z przeciwnościami losu. Dzieci czują się poruszaniem tych zagadnień docenione, i także w tym tkwi klucz sukcesu literackiego i popularności Ericcson. To w jaki sposób trudna przygoda z macierzyństwem przełożyła się na wrażliwość pisarki, powinno być głównym motywem filmu. Niestety potraktowane to jest po macoszego, a widzimy jedynie kolejne problemy: choroby dziecka, trudności zawodowe. W tym filmie ważniejsze jest, że zmęczona całonocnym czuwaniem Astrid robi błędy korekcyjne, a nie ma ani jednej sceny (!!!), w której pisze książki dla dzieci. Taki film o „cierpieniach młodej matki” mógł dotyczyć praktycznie każdej kobiet/dziewczyny, szczególnie żyjącej w czasach młodości Astrid. O filmie o tak znakomitej osobowości oczekuje się zdecydowanie więcej.


Pod względem realizacyjnym dominuje maniera minimalizmu. Narracja jest wolna, dialogi mało wyszukane, sceny przedłużane, kadry mało wciągające. To ma oczywiście pewne uzasadnienie: świat bohaterki jest bowiem szary, a staje się wręcz tragiczny. Widz więc nie może dostać nic lepszego do oglądania, żeby mógł wczuć się w psychikę pokrzywdzonego kobiety. Tylko, że widz ma inne wyjście, o którym chyba nie mają pojęcia twórcy tego rodzaju kina. Może po prostu nie oglądać tak zrealizowanych produkcji. Szczególnie, że nie dostaje obiecanej biografii pisarki, a opowieść o trudach macierzyństwa, które mogłyby dotknąć każdą kobietę.


Nie ma więc co ten film liczyć na jakikolwiek sukces, ani zainteresowanie, poza przesłodzonymi opiniami niektórych recenzentów, a głównie recenzentek (fajnie to wygląda w zestawieniu ocen TUTAJ: na górze z wysokimi ocenami kobiety, na dole z niższymi faceci). Zawsze zmarnowany temat boli, ale jak się za niego biorą osoby nie potrafiące zainteresować widza, to takie są efekty. No chyba, że to efekt animozji międzykrajowych: Astrid jest legendą w Szwecji, Christensen jest reżyserką z … Danii – mogła złośliwie tak spłaszczyć ikonę literacką nielubianego sąsiada.



Plusy:

  • mały bobasek

  • listy młodych czytelników

  • purytańska Szwecja początku XX wieku

  • trudy dzieciństwa w wielodzietnej rodzinie


Minusy:

  • brak przełożenia przeżyć z młodości na literaturę

  • przerysowana Alba August

  • ckliwość i pretensjonalność scenariusza

  • minimalistyczna realizacja

  • za długie


Zwiastun:

Tytuł oryginalny: Unga Astrid

Polska premiera: 6 października 2018

Produkcja: Dania, Szwecja

Rok: 2018

Gatunek: dramat


  • reżyseria: Pernille Fischer Christensen

  • scenariusz: Kim Fupz Aakeson, Pernille Fischer Christensen

  • obsada: Alba August, Maria Bonnevie, Trine Dyrholm, Magnus Krepper, Henrik Rafaelsen

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon