Searching – całe życie … na pulpicie (ocena 8/10)


Oryginalny w formie, a także z interesującą fabułą.


David i Pamela są szczęśliwą rodziną azjatyckiego pochodzenia żyjącą w USA. Używając nowoczesnych metod utrwalają dorastanie swojej córeczki Margot. Przychodzą jednak trudniejsze momenty: najpierw choroba Pameli, potem zniknięcie nastoletniej już Margot.

Film wyróżnia oryginalna forma. Cała akcja bowiem toczy się na ekranie komputera (może w pewnym momencie smartfona). Nawet jeżeli były już podobne pomysły, to raczej nie na taką skalę. Bo „Searching” oprócz samej formy oferuje pełnowartościową fabułę na pograniczu obyczajówki, kryminału, thrillera i kina młodzieżowego. Przyjęta forma jest wbrew pozorom bardzo wymagająca. Co prawda wszystkie nowoczesne aplikacje wiele umożliwiają – nie ma problemu ukazać na komputerze rozmowę telefoniczną, videorozmowę, program telewizyjny, czy nagrany filmik – nawet na żywo. Jednak utrzymanie zainteresowania widza ukazywaniem kolejnych aplikacji informatycznych wymaga odpowiedniego tempa akcji. Reżyser Aneesh Chaganty radzi sobie z tym oferując mniej lub bardziej zaskakujące zwroty akcji. Początek fabuły jest zbyt przewidywalny: nie trudno się domyślić jak zakończy się choroba Pam, a kolejny problem rodzinny spoileruje sam tytuł filmu. Jednak od tego momentu jest naprawdę zaskakująco, aż do przewracającego wszystko finału – czy nie przesadzonego to już kwestia dyskusyjna.


Sukces filmu to głównie wyraziste postacie: zatroskany ojciec, zbuntowana nastolatka, pogodna matka/żona. W drugiej części dochodzi jeszcze zaangażowana policjantka. Pozwala to z dużym zaciekawieniem śledzić losy tytułowego poszukiwania, także dlatego że nie dostajemy oczywistych przesłanek co i z czyjej winy się wydarzyło.


Film w sposób wyraźny ukazuje współczesne uzależnienie od aplikacji komputerowych. Jednak nie ukazuje tego w jednoznacznie złym świetle. Owszem komputer może stanowić zagrożenie, jednak jest także użyteczny i wykorzystując go z rozsądkiem jest równie dobrym narzędziem jak każde inne w erze „przedkomórkowej”. Zresztą i tak jesteśmy skazani na dalszy rozwój Internetu i nic tego nie zmieni (ciekawostka – polska premiera jest tego samego dnia co dokument ukazujący problemy z kontrolowanie mediów społecznościowych: „Czyściciele internetu”).


Reżyser stara się wachlować całym możliwym zasobem aplikacji, dzięki czemu unika zarzutom informatycznego product placementu, a maniacy komputerowi zapewne dostrzegą dodatkowe smaczki. Chaganty podobno żeby zrealizować ten film zrezygnował z pracy, widać że zajmował się internetem również zawodowo. Chociaż pewnie znajdą się tacy, którzy dostrzegą drobne wpadki. Z drugiej strony film jest strawny i zrozumiały także dla widza mniej obeznanego z technologią.


Kluczowym narzędziem do utrzymania tempa jest sprawny montaż. Umiejętne operowanie zmianami oblicza pulpitu pozwala tonować nastroje, a w odpowiednim momencie przyśpieszać akcje. Najciekawsze chyba są momenty, gdy dochodzi do tytułowego wyszukiwania, ale ciekawie ukazane są również momenty, gdy bohater odkrywa coś ciekawego. Ważne jest także, że nie przesadzono z montażem – są dłuższe chwile oddechu, głównie filmiku ukazujące spokojniejsze elementy fabuły. Sprawnie wpleciono również fragmenty wiadomości telewizyjnych i cały medialny szum, jaki zawsze występuje przy takich akcjach.


Problem pojawia się w momencie, gdy fabuła zbyt spada na barki ojca. John Cho nie zawsze sobie z tym radzi, I wówczas film zaczyna zamulać. Może nie na długo, ale to słabsze momenty. Szczególnie, że obraz psychologiczny ojca jest chyba najsłabszy w całym filmie.


Zapewne możemy oczekiwać w najbliższym czasie wielu produkcji opartych na podobnych motywach. Są już filmy kręcone smartfonem, są jak widać toczące się na pulpicie, czy też ekranie smartfona. Trudno jednak było się spodziewać, że kino pozostanie obojętne na skalę zmian technologicznych i ich wpływ na codzienne życie oraz zachowania ludzi.


Zalety:

  • oryginalna formuła

  • ciekawa intryga

  • wyraziści bohaterowie

  • dobre tempo


Wady:

  • wydumana końcówka

  • przeciętny John Cho


Zwiastun:

Produkcja: USA

Rok: 2018

Polska premiera: 29 września 2018

Gatunek: kryminał


  • Reżyseria: Aneesh Chaganty

  • Scenariusz: Aneesh Chaganty, Sev Ohanian

  • Obsada: John Cho, Debra Messing, Joseph Lee, Michelle La, Sara Sohn

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon