Rozpruci na śmierć – pluszaki jego mać (ocena: 5/10)


Szalona, wulgarna jazda na całego. Bez wahania czerpiąca z klasyki kina.


Świat, w którym ludzie koegzystują z żywymi pluszakami. Nie do końca zgodnie, bo muppetki często są traktowane jako istoty gorszego sortu. Starają się jednak prowadzić takie samo życie jako ludzie: zarabiają pieniądze, mają własne szpitale, a nawet sex-shopy. Właśnie w tym ostatnim przybytku dojdzie do pierwszego morderstwa. Śledztwo prowadzi niebieskawa kukła-detektyw Bill Barrett, do którego zgłosiła się szantażowana atrakcyjna seksualnie kukiełka-blondyna.


To co się na pierwszy rzut oka, szczególnie wyrobionego filmowo, rzuca to inspiracje filmowe. Początek filmu to nawiązanie do „Chinatown” Romana Polańskiego. Potem też jest pełno prawie kopii innych filmów, jak nawet ktoś nie wychwyci – to w końcu dostaje słynną scenę z „Nagiego Instynktu”. To pierwszy element, którym można się bawić. Drugim – w zasadzie podstawowym, jest absurdalno-wulgarne poczucie humoru, którego kwintesencją jest scena wytrysku. Nawet jeżeli nie jest to wyrafinowany humor, a zdecydowanie nie jest, to przynajmniej zostaje konsekwentnie utrzymywany. Nie przynosi to pozytywnych recenzji i opinii „fachowców” o filmie – ale publiczności powinno się spodobać.


Realizacyjnie jest na odpowiednim poziomie. Cały czas pluszaki są tylko i wyłącznie pluszakami – wzorowanymi na coś w rodzaju „Muppet Show”. Na szczęście nie skuszono się komputerowymi możliwościami, dzięki czemu zachowany jest trochę staroświecki klimat. To ma współgrać z cała absurdalną fabuła i wychodzi co najmniej przyzwoicie.


Pojawiają się co prawda dłużyzny scenariuszowe, gdy kolejne wulgarne dialogi trochę nużą. Zasypywane jest to nowymi pomysłami (jak chociażby retrospekcyjna scena stanowiąca traumę dla głównego bohatera), a przede wszystkim film jest skrócony do rozsądnej półtorej godziny. Film co prawda ma ambicje opowiedzenia zwartej historii kryminalnej, jednak to już jest zbyt wysoko powieszona poprzeczka. Jeżeli ktoś zamiast bawić się głupimi żartami podejmie próbę rozkminiania fabuły – to wówczas jego rozczarowanie będzie w pełni uzasadnione. Co prawda klimat próbuje utrzymać stonowana Melissa McCarthy, jednak scenariusz na za wiele jej nie pozwala.


Na plus pomysłowy polski tytuł – chociaż jak wiadomo dystrybutor jest na cenzurowanym, szczególnie w gronie posiadaczy kart Unlimited.


Zalety:

  • wulgarne poczucie humory

  • czytelne nawiązania do klasyki kina

  • dialogi

  • kukiełkowa realizacja

  • Melissa McCarthy

  • polski tytuł


Wady:

  • przegięcia

  • ukierunkowanie na wąski krąg odbiorców – konieczna akceptacja wulgarności

  • dziury scenariuszowe

  • chybione społeczne alegorie


Zwiastun:

Tytuł oryginalny: The Happytime Murders

Polska premiera: 31 sierpnia 2018

Dystrybutor: Monolith Films

Produkcja: USA

Rok: 2018

Gatunek: komedia


  • Reżyseria: Brian Henson

  • Scenariusz: Todd Berger, Dee Austin Robertson

  • Zdjęcia: Mitchell Amundsen

  • Muzyka: Christopher Lennertz

  • Montaż: Brian Scott Olds

  • Scenografia: Chris L. Spellman

  • Obsada: Melissa McCarthy, Elizabeth Banks, Maya Rudolph, Leslie David Baker, Joel McHale, Cynthy Wu, Michael McDonald, Mitch Silpa

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon