Odlotowy nielot – nigdy nie będziesz latał sam (ocena 5/10)
- Andrzej
- 18 sie 2018
- 3 minut(y) czytania

Wyróżniająca się głównie krajem pochodzenia, sztampowa, islandzka animacja, która jednakże może przypaść do gustu młodszym widzom.
Franka poznajemy już w dniu urodzenia, czyli wyklucia z jajka. To siewka, których stado przybyło na letni pobyt na islandzką wyspę. Franek wychowuje się pod czujnym okiem rodziców, ucząc się zdobywać pożywienie, a nawet poznając fajną ptaszynkę Julię. Pierwszy lot naszego bohatera kończy się jednak tragicznie, co powoduje traumę w małym ptaszku. Nie może on więc razem ze stadem wyruszyć na zimowy odlot (poza tym przez złośliwego kocura się spóźnia), przynajmniej nie drogą powietrzną. Próbuje więc lądem, przy okazji poznając sfrustrowanego życiem Gwidona (biała pardwa górska – cokolwiek to jest). Powodem całego zła i nieszczęść jest sokół Cień (kto wymyśla te imiona?), który jak się okaże - dla wytrwałych widzów, również nie ma w życiu łatwo.
Nie można tutaj liczyć na jakieś oryginalne pomysły, wszystko przebiega zgodnie ze znanym schematem. Co gorsza polska premiera zbiega się z inną bardzo podobną animacją („Kaczki z gęsiej paczki”), więc trudno nie czuć przesytu ptasimi animacjami. Gorzej, że ta skierowana do dzieci produkcja zbyt epatuje, może i życiowymi, ale zbyt dosłownymi zdarzeniami: umierania i zabijania jest tutaj co niemiara. Nic dziwnego, że Franek przechodzi przyśpieszony kurs dorastania, gorzej że dzieci w kinie mogą się zwyczajnie przestraszyć. W każdym razie nie na tym powinni polegać bajki, i nie sądzę żeby był to wpływ zimnej kultury islandzkiej, bo jest to produkcja wzorowana na sprawdzonych amerykańskich wzorcach animacji.
Niezwykle sympatyczny jest natomiast główny bohater. I to zarówno jako pocieszny pisklak, jak i dojrzały, przynajmniej doświadczeniami - ptaszek. To z jego powodu nawet starsi widzowie mogą wytrwać cały seans bez większego zażenowania.
Nie udało się niestety dodać ani krztyny poczucia humoru. A było kilka okazji, z sytuacją „domową” czarnego charakteru na czele. No może jedynie dialogi wróbli trochę ratują sytuację.
Sama animacja jest mocno przeciętna. Owszem dla maluchów wystarczająca, bo żwawa, pełna polotu (nomen omen) oraz kolorowa. Nie sposób jednak nie dostrzec wielu niedociągnięć oraz niedopracowanego tła. Scenerie są co prawda urocze, ale jednostajne, szybko umykają uwadze.
Jak ktoś niechcący próbuje się wgryźć w fabułę, to może przyczepić się do traumy Franka. Fakt – spotkało go nieszczęście podczas pierwszej lekcji latania, ale chyba nie aż tak traumatyczne aby zupełnie, nawet w krytycznych sytuacjach, nie potrafić pomachać skrzydła. Przecież z tym jest jak z jazdą na rowerze – nie zapomina się i tkwi to w instynkcie ptaków. Czasami zbytnie humanizowanie animowanych zwierząt obraca się przeciwko twórcom. Tak zresztą jak polska wersja. Dubbing jest kompletnie bez rewelacji. Do tego dochodzi zupełnie nie trafiony polski tytuł. Nasz Franek akurat specjalnie odlotowy nie jest. A oryginalny tytuł tak ładnie nawiązywał do hymnu słynnego klubu piłkarskiego ...
Zalety:
żwawa animacja
sympatyczny główny bohater
islandzkie scenerie
pocieszne gołębie w przekomarzaniach z kotem
„tajemnica” czarnego charakteru
Wady:
standardowy scenariusz
kiepski motyw powodu nielotu
mało edukacyjny motyw zemsty
za dużo przemocy, śmierci i zabijania
brak poczucia humoru
polski dubbing – bez fajerwerków
przesyt ptasich animacji
Zwiastun:
Tytuł oryginalny: PLOEY - You Never Fly Alone
Produkcja: Belgia, Islandia
Rok: 2018
Polska premiera: 15 czerwca 2018
Gatunek: animacja
Reżyseria i scenariusz: Árni Ásgeirsson
Muzyka: Atli Örvarsson
Montaż: Jon Stefansson
Polski dubbing: Przemek Glapiński, Klementyna Umer, Mirek Zbrojewicz, Jacek Kawalec, Antek Scardina, Janek Barwiński, Zbigniew Suszyński, Julka Kołakowska, Maja Konkel, Wojtek Żołądkowicz, Kuba Jankiewicz, Miłek Reczek, Krzysztof Szczerbiński, Sławek Pacek, Ewa Serwa, Jan Kulczycki, Gabryśka Całun, Katarzyna Skolimowska, Mirek Wieprzewski, Magdalena Herman-Urbańska
Reżyseria polskiego dubbingu: Dariusz Błażejewski
Comments