Piotruś królik – wojna o ogród (ocena 7/10)

August 12, 2018

Kino familijne, które z czystym sumieniem można polecić dzieciom, młodzieży i dorosłym.

 

Królicza rodzina Piotrusia po tragicznej śmierci rodziców walczy o przetrwanie zdobywając pożywienie z ogrodu antypatycznego, starszego pana. Każda wyprawa to olbrzymie ryzyko. Na nic się zdaje odmienne podejście do królików sąsiadki – malarki. Niespodziewanie jednak dziadek-ogrodnik odchodzi z tego świata (Piotruś nawet chwali się, że to jego zasługa, aby zdobyć uznanie Rodziny). Początkowa euforia, obżarstwo i szalona impreza sproszonych wszystkich okolicznych zwierzątek kończy przybycie nowego właściciela. Spadkobierca, nie spełniony sprzedawca sklepu z zabawkami będzie jeszcze trudniejszym orzechem do zgryzienia. Szanuj wroga swego możesz mieć gorszego. Nadzieja w malarce, która wpadła w oko nowemu spadkobiercy.

 

Może nie jakaś odkrywcza, ale całkiem sympatyczna fabuła – akuratnia jak na kino familijne. Wyróżnia się dokładka kreacja postaci. Piotruś swój charakter ma – jest samolubny, egocentryczny, nieodpowiedzialny, łobuziarski, ale z drugiej strony ma złote serce i dba o swoją rodzinę. Świetnie ukazano również pozostałych bohaterów, szczególnie spadkobiercę i malarkę. Ociera się to nawet o wątek społeczny: kariera zawodowa, świat wielkiego miasta kontra spokój na wsi. Można sporo więcej wyciągnąć z tego filmu niż zwykłą rozrywkę, a dla młodszego widza jest to podane na tyle podskórnie, aby nie psuło zabawy.

Zabawnie jest również w świecie zwierząt, no bo jak nie polubić świni walczącej z obżarstwem. Ale także tutaj jest drugie dno - w przypadku królików wręcz walka o przetrwanie. 

 

Z całkiem mądrą fabułą współgra znakomita realizacja. Twórcy dopracowali do perfekcji połączenie animacji ze światem rzeczywistym. Doskonale oddali zachowania zwierząt, a miny królików (mruganie okiem) miażdżą.

Nieźle spisują się również realni bohaterowie, pomimo że mają dosyć jednowymiarowe role. 

 

Irytuje może kilka niesmacznych żartów, typu wsadzanie marchewki w odbyt. Także chyba wątek śmierci byłego właściciela jest podany w zbyt komediowy sposób. Ale ogólnie nie było w tym roku na polskich ekranach lepszego filmu familijnego. Szkoda, że trochę mało zauważony przeszedł przez polskie ekrany, ale jeszcze można go czasami na porannych seansach obejrzeć.

 

Zalety:

  • wyraziści bohaterowie

  • przyjemna fabuła

  • świetne połączenie animacji ze światem fabularnym

 

Wady:

  • niesmaczne żarty

 

Zwiastun:

Tytuł oryginalny: Peter Rabbit

Produkcja: Australia, USA, Wielka Brytania

Rok: 2018

Polska premiera: 13 kwietnia 2018

Gatunek: familijny

 

  • Reżyseria: Will Gluck

  • Scenariusz: Will Gluck, Rob Lieber Zdjęcia: Dante Spinotti

  • Muzyka: Dominic Lewis

  • Zdjęcia: Peter Menzies Jr.

  • Obsada: Domhnall Gleeson, Rose Byrne, Sam Neill

  • Reżyser polskiego dubbingu: Anna Apostolakis-Gluzińska

  • Dubbing: Szymon Roszak, Przemysław Stippa, Mateusz Burdach, Agnieszka Fajlhauer, Przemysła Glapiński, Katarzyna Kozak, Paweł Ciołkosz, Marta Dobecka, Wojciech Chorąży, Michał Klawiter, Monika Pikuła, Aneta Todorczuk-Perchuć, Anna Sroka, Sebastian Perdek, Mirosław Wieprzewski, Otar Saralidze

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon