Mamma Mia: Here We Are Go Again! – Waterloo (ocena 6/10)

July 28, 2018

Nóżka sama przytupuje, a przeboje szwedzkiej grupy pozostają na długo po wyjściu z kina, zakrywając wszelkie mankamenty tego filmu.

 

Sophie (Amanda Seyfried) prowadzi odremontowany i wypasiony hotel na greckiej wyspie, niewiele przypominający ruinę, którą zastała jej matka Donna (Meryl Streep) lata temu. Ale także współczesność nie jest wolna od kłopotów – które dotyczą jej męża Sky (Dominic Cooper) mającego inne plany niżli słoneczna Grecja. To skłania do refleksji i przypomnienia sobie perypetii matki sprzed kilkudziesięciu lat. Donna (młoda zagrana przez Lily James) kończy studia, jak zwykle spóźniona na zakończenie wygłasza muzyczne przemówienie, a następnie udaje się w podróż która odmieni jej życie. Beztroska i zakręcona będzie musiała podejmować trudne decyzje, pozna wielu ciekawych ludzi, w tym trzech potencjalnych mężów swojej przyszłej córki.

 

Fabuła jest podporządkowana kolejnym piosenek, stąd nie można od niej zbyt wiele oczekiwać. Pomysł aby zestawić sceny z przeszłości z tymi współczesnymi nie jest do końca udany, bo kolejne wątki są zbyt szybko ucinane, nie pozwalając poznać pełnych (ciekawych) historii. Wszystko prowadzi do przewidywalnego zakończenia, w dodatku zepsutego pretensjonalną sceną z pojawieniem się nieobecnej współcześnie matki. Nie ma to jednak większego znaczenia dla odbioru filmu, który broni się tym co przedziela nieudolną fabułę. Czyli piosenkami zespołu ABBA. A ich wykonanie jest perfekcyjne: aranżacje, dynamika, choreografie – wszystko zostało dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Towarzyszą im piękne wnętrza lub krajobrazy (kadry Roberta D. Yeomana). Chyba tylko wyjątkowego ignoranta w zakresie szwedzkiej supergrupy nie porwą z kinowego fotela.

 

Wpisują się w tę perfekcję odtwórczynie głównych ról: Seyfried jest już uznaną gwiazda Mamma Mia, ale świetnie w nową rolę wpisuje się James. Do tego jak zwykle stonowana trójca tatusiów (dziadków?): Pierce Brosnan, Colin Firth, Stellan Skarsgård oraz lekko już „dojrzałe” przyjaciółki Donny: Rosie (Julie Walters) i Tanya (Christine Baranski). Jest jeszcze Cher, i Andy Garcia … Tak doborowa obsada zna swoje miejsce w szeregu - drugoplanowe role wypadają znakomicie urozmaicając ubogą fabułę główną. Dodają przede wszystkim luzu i poczucia humoru. A to jest przede wszystkim domeną pewnego służbisty sprawdzającego paszporty – dla którego (a także dla piosenki finałowej) warto zostać na seansie do ostatniego napisu końcowego. Z drugiej strony potencjał komediowy jaki tkwił w jego postaci, chyba nie został w pełni przez twórców wykorzystany. Nie ma jednak co narzekać Mamma Mia numer dwa to 100% znakomitej ABBY w ABBIE. Prawdziwy kinowy rarytas na upalny przełom lipca i sierpnia.

 

Zalety:

  • ABBA

  • choreografie

  • zdjęcia, kostiumy, scenografia

  • doborowa obsada

  • służbista sprawdzający paszporty

 

Wady:

  • scenariusz

  • dialogi

  • wepchana na siłę Meryl Streep

  • nie wykorzystany potencjał komediowy

 

Zwiastun:

Produkcja: USA

Rok: 2018

Premiera: 27 lipca 2018

Gatunek: musical, komediodramat

 

  • Reżyseria i scenariusz: Ol Parker

  • Zdjęcia: Robert D. Yeoman

  • Muzyka: Anna Dudley

  • Kostiumy: Michele Clapton

  • Montaż: Peter Lampert

  • Scenografia: James Lewis, Dominic Capon, Andrew Palmer

  • Obsada: Lily James, Amanda Seyfried, Dominic Cooper, Andy Garcia, Pierce Brosnan, Colin Firth, Stellan Skarsgård, Julie Walters, Christine Baranski, Cher, Meryl Streep

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon