24 godziny po śmierci - zabili go i uciekł (ocena 5/10)


Travis (Ethan Hawke) pracuje jako wolny strzelec (trochę dosłownie) dla korporacji zaangażowanej w konflikty zbrojne. Najemnik jest wykorzystywany w najtrudniejszych akcjach. Chwilowo, to jest od roku, odpoczywa łowiąc sobie z teściem ryby, przy okazji żartując i drocząc. Powód jego dłuższej absencji „w pracy” jest jednak tragiczny, co wychodzi na jaw jeszcze przed złowieniem pierwszej rybki. Travis jednak ponownie dostaje zlecenie od rzeczonej korporacji, która wyraźnie ma coś za uszami, i to poważnego. Nowe zlecenie jest na tyle atrakcyjne finansowo, że Travis mimo początkowego zdecydowanego sprzeciwu jednak się zdecyduje. Szczególnie, że zaczyna się od namiętnej nocy z piękną ochraniającą główny cel kobietą (Xu Quing).


W fabule jest bardzo ciekawy zwrot akcji, którego nie chciałbym ujawniać, acz ujawnia go już tytuł, że o zwiastunie i pozostałych (nielicznych, bo film nie wywołał zainteresowania) recenzentach nie wspominam. Ten suspens powoduje, że produkcji w reżyserii Briana Smry (nie daję głowy, że to prawidłowa odmiana tego nazwiska) nie należy oceniać w kategorii standardowego filmu sensacyjnego. Obawiam się, że reżyser miał większe ambicje i niestety się przewrócił.


Oprócz bowiem głównego zwrotu akcji scenariusz jest kompletnie niedopracowany. Rachunek prawdopodobieństwa leży i kwiczy. Pewnie podobnie jak w innych tego typu produkcjach, ale tutaj była duża szansa. Bo sam motyw przewodni był bardzo ciekawy i zaskakujący, oczywiście tylko pod warunkiem że nie ogląda się wcześniej zwiastunów. Można było dołożyć do tego w miarę ogarnięty scenariusz i byłby film godny dystrybucji kinowej. Szczególnie, że popracowano również w innych elementach sztuki filmowej: są ciekawe zdjęcia (nawet z pewnymi pomysłami), dobrze wygląda dobór aktorów, którzy nie są li tylko mięśniakami. Przyzwoicie wypada Hawke, ładnie też Quing (tyle że jak dochodzi do scen akcji są zupełnie niewiarygodni). Postarali się również na drugim i trzecim planie: Paul Anderson, Rutger Hauer i Liam Cunningham. Tylko ciężko oglądać ich męczarnie, jak napisano im zupełnie niewiarygodny scenariusz.


Na ten przykład wieśniaki potrafią wyrzutnią rozwalić jadące auto, a już fachowcy z korporacji cackają się dzwoniąc na dyżurkę, żeby zażegnać pałającego zemstą płatnego mordercę. Takich głupot scenariuszowych można odnaleźć całą masę. Gdyby to był w zamiarze tylko typowa strzelanka nikt by się nie czepiał, ale przy większych ambicjach niestety kładzie to tak dobrze zapowiadającą się produkcję. Wielka szkoda. Szczególnie, że mamy (to znaczy Gosia) pewną słabość do Ethana Hawke.

Zwiastun:

  • Polska premiera: 8 grudnia

  • Produkcja: USA

  • Rok: 2017

  • Gatunek: sensacja, thriller, dramat

Reżyseria: Brian Smrz

Obsada: Ethan Hawke, Xu Quing, Paul Anderson, Rutger Hauer, Liam Cunningham

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon