"Suburbicon" - miasteczko braci Coen (ocena 8/10)

November 15, 2017

Malownicze miasteczko amerykańskie gdzieś w okolicy lat 60-tych ubiegłego wieku. Spokój, bezpieczeństwo, dobre stosunki międzysąsiedzkie. Idyllę zakłóca dopiero pojawienie się mieszkańców innego koloru skóry. Rodowici protestują niczym faszyści na Marszu Niepodległości. Co prawda ma powstać mur oddzielający "brudasów", ale nie jest to do zaakceptowania i "biali" biorą sprawy w swoje ręce.

Prawdziwy dramat rozegra się jednak w domu rodziny klasy średniej: mąż wicedyrektor finansowy, piękna żona, dziecko, rezolutny wuj i ciotka na wózku po wypadku samochodowym. Pewnej nocy dochodzi do włamania i rodzina stanie w obliczu prawdziwej przemocy, i to akurat z rąk ludzi tej samej rasy. Ta noc zmieni ich życia, a tym samym napędzi niesamowitą fabułę, która mogła zrodzić się tylko i wyłącznie w głowie braci Coen.

 

Coenowie po serii filmów bardzo zróżnicowanych jakościowo, a przede wszystkim słabych scenariuszowo (chociażby beznadziejny "Ave! Cesar"), wracają z wielką klasą, porównywalną jedynie do ich najlepszych dzieł typu "Fargo", czy "Śmiertelnie proste". W dodatku skupiają się na scenariuszu, a za reżyserię wziął się nie kto innych jak George Clooney. Kto jak kto, ale on powinien mieć dobrą rolę do aktorów. I to jest najsilniejszy atut tego filmu (poza oczywiście scenariuszem, o którym lepiej za dużo nie pisać, żeby nie psuć zabawy): Matt Damon - znakomity, Julianne Moore - rewelacyjna, Noah Jupe - fantastyczna rola dziecięca, dla Oscara Isaaca - mimo krótkiej sekwencji - brakuje skali.

 

Ważnym elementem w scenariusza jest również zabawa napięciami rasistowskimi. Jest to tak bardzo przerysowane, a jednocześnie drugoplanowe, bo prawdziwy dramat rozgrywa się w domu, i w głowach rodziny amerykańskiej klasy średniej - to taka mrugnięcie okiem Coenów do widza. Nie każdy co prawda zrozumie, ale nawiązanie do współczesnej poprawności politycznej jest czytelne.

 

"Suburbicon" urzeka dodatkowo pomysłami scenograficznymi. Przeniesienie na ekran rzeczywistości sprzed już ponad 50 lat jest bardzo subtelne, mnie najbardziej urzekło ukazanie najnowszego wynalazku ludzkości jakim był .... pilot do telewizora.

 

Napięcie poszczególnych scen buduje w bardzo ciekawy sposób muzyka, która naprowadza widza na ważność wydarzenia ekranowego. To kolejna silna strona filmu.
 

Niezwykłe w tym filmie jest również utrzymanie cukierkowatości i kolorytu miasteczka mimo tego wszystkiego co się wokół dzieje. To taka baśniowa opowieść w stylu Tarantino.

Owszem, wiedząc że za wszystkim stoją Coenowie, można się niektórych rozwiązań spodziewać, ale to już problem "rozkminiaczy". Bo zdecydowanie lepiej się rozkoszować kolejnymi, mniej lub bardziej absurdalnymi pomysłami. No chyba, że ktoś z doświadczenia wie, że najbardziej zbrodnicze pomysły rodzą się w głowach wysoko postawionych finansistów w korporacjach ...

 

Zwiastun (lepiej nie oglądać, zdradza pół filmu z końcowym twistem również):

 

  • Premiera w Polsce: 10 listopada 2017

  • Produkcja: USA

  • Rok: 2017

  • Gatunek: komediodramat, thriller, horror

 

  • Reżyser: George Clooney

  • Scenariusz: Joel Coen, George Clooney, Grant Heslov, Ethan Coen

  • obsada: Matt Damon, Julianne Moore, Oscar Isaac, Noah Jupe

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon