"Podwójny kochanek" - wziernikowanie (ocena 6/10)


Zaczyna się od pokazanego bez żadnego skrępowania badania ginekologicznego. A kończy? ...

Zanim się skończy widz będzie wielokrotnie zaskakiwany. Trudno odróżnić nie tylko jawę od zwidów. Nawet nie wiadomo która postać jest realna. I w ilu osobach występuje. Jak tytułowy podwójny kochanek.


Scenariusz jeszcze Ozona usprawiedliwia. Ale reżyser poszedł dalej i fantazjuje samą realizacją. W efekcie film z melodramatu szybko przeradza się w mroczny thriller, a wręcz horror. Nasuwają się aluzje do dzieł takich mistrzów kina jak Roman Polański ("Dziecko Rosemary", "Lokator"), Cronenberg, a nawet Hitchcock. Jak ktoś wejdzie w ten klimat to będzie oczarowany. Ale przeciętny widz podzieli zdanie Gosi: "Ozon odleciał".


Film wszedł do szerokiej dystrybucji, jest również pokazywany w multipleksach. Do spóźniających się widzów szukających miejscach i chrupiących popcorn pasuje jak pięść do nosa. Co ciekawe dużo bardziej przystępny (i lepszy tematycznie) film Ozona - "Frantz" (TUTAJ) prześliznął się jedynie przez kina studyjne.


"Podwójny kochanek" to prawdziwy popis Marine Vacth, która role erotyczne odgrywa znakomicie, co udowodniła 4 lata temu w filmie "Młoda i piękna". Partneruje jej "podwójny" Jérémie Renier, który chyba trochę przerysował swoją role - o ile miał inne wyjście. W każdym razie trzeba się przygotować na sceny rodem z filmu pornograficznego.

Łatwo więc nie jest, ale są momenty gdy ten "przegięciowy" film zachwyca. No cóż, cały Ozon.


Zwiastun:

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon