Agentka specjalnej troski – Dany Boon (ocena 3/10)


Byłaby to niegroźna komedia, obok której przechodzi się - szczególnie podczas wakacyjnego dołka dystrybucyjnego - obojętnie, co najwyżej z uśmiechem politowania, ale niestety wchodzi ona na groźnie obszary.


Główny wątek nierozerwalnie związany ze służbami specjalnymi ma wyraźny kontekst walki z terroryzmem. W obecnej rzeczywistości nie jest chyba najlepszym pomysłem ukazanie tych spraw w skrajnie absurdalnym świetle.

Dodatkowo film zahacza o tematy rodzinnej protekcji, a nawet parady równości. Jak się nie ma pomysłów to się wpada w szambo.


Wszystko pewnie byłoby to uratowania, gdyby wykrzesano chociaż odrobinę poczucia humoru. Niestety żart w tym filmie jest wtórny, absurdalny, a nade wszystko zupełnie nieśmieszny. Nie słyszałem żadnego odgłosu śmiechu przez cały seans.


Za reżyserią stoi Dany Boon, i jest to pewnie porażka dla fanów tego aktora, który w karierze aktorskiej miał ciekawe role („Przychodzi facet do lekarza”). Niestety jako reżyser kompletnie się nie sprawdza – film jest chaotyczny, aktorzy źle prowadzeni, a całość zwyczajnie irytuje.


W latach 80-tych furorę robiła francuska komedia „Pechowiec”. Mimo upływu prawie 40 lat do dziś pamiętam motywy z tego filmu. „Agentka …” jest mglistą imitacją tego znakomitego wzorca dobrego kina komediowego, opartego na motywie nieudolnego bohatera.


Zwiastun:

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon