"Annabelle: Narodziny zła" - lalka w studni (ocena 3/10)


Jeżeli pół filmu można przespać, bez żadnej straty dla fabuły - to chyba nie jest to najlepsza rekomendacja dla horroru.

Jeżeli ktoś oczekuje, że druga połowa wynagrodzi nudę - to niestety ... jest sztampowo, przewidywalnie, a przede wszystkim absurdalnie. A to dla horrorów jeszcze gorzej.


Jako głównych bohaterów tym razem wytypowano rodzeństwo sierot, których marzeniem jest wspólna adopcja do domu gdzie odnajdą prawdziwą rodzinę. Niestety nie ma w tych postaciach cienia magnetyzmu, stąd trudno im kibicować. Generalnie to najsympatyczniejsza jest ta nawiedzona lalka i jeżeli komuś można kibicować w tym miernym horrorze - to jej. Szczególnie, gdy Bogu ducha winną - wrzucają ją do studni.


Kto wie, czy jedynym horrorem w tym wszystkim nie jest lektura ... opinii o tym filmie. Bo są one, co mnie autentycznie zmasakrowało, pozytywne, a nawet euforyczne. Weźmy takie z forum filmwebu:

"Oglądałam i stwierdzam, że to najlepszy horror jaki kiedykolwiek oglądałam. Od początku do końca trzyma w napięciu. Warto obejrzeć. "

"Jeśli ktoś lubi Conjuring Universe wizyta w kinie obowiązkowa. Wg mnie to najlepszy jak dotąd horror tego uniwersum na który w ogóle nie czekałem. Największe zalety to klimat stworzony dzięki znakomitemu kadrowaniu i użyciu klasycznych metod straszenia."


Ale także poważni krytycy coś w tym gównie dostrzegli, np. wpolityce.pl:

"Do końca Sandberg gra klimatem, odpowiednim nastrojem i nie daje historii odpłynąć w głupi krwawy horror akcji".


Czyli są gusta i guściki ...

Nie zniechęcam więc specjalnie, ale jakby co to nie miejsce do mnie pretensji. Jest też wersja 4DX (za jedyne pięć dych), nie byłem, może warto bo trudniej usnąć.


Zwiastun:

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon