"Mroczna wieża" - świat 1919 (ocena 4/10)


Rozczarowanie.

I to duże, biorąc pod uwagę potencjał ekranizacyjny powieści Stephena Kinga (na marginesie dopiero dzisiaj się zorientowałem, że SK urodził się w Portland !!!).


Pod względem wizualnym filmowi zarzuci można niewiele: jest próba odtworzenia mrocznego świata skonfrontowana ze współczesnością, jest sporo efektów specjalnych (ale nie za dużo), jest kilka ciekawych pomysłów.


Pod względem fabuły jest jednak fatalnie. Akcja jest zwyczajnie nieciekawa, nie wciągająca, co biorąc pod uwagę inspirację Kingiem wydaje się wprost niemożliwe. Koszmarne są dialogi, aż się tego nie chce czytać.


Zupełnie chybiony był dobór aktorów: akcja toczy się wokół młodzieżowej postaci, której Tom Taylor zupełnie nie uniósł grając na jednej minie, ale pojawienie się Matthew McConaughey i Idrisa Elby nie tylko nie pomaga, co jeszcze bardziej irytuje - bo obaj grają przysłowiową kaszanę.


Film na krótką chwilę ratuje motyw nowojorski, gdy wykorzystano zgrany jak stara płyta motyw pojawienia się postaci z innego świata we współczesności. Na ile ten przyzwoity fragment był sponsorowany przez Coca Colę - to już inna sprawa.


Są wakacje, więc "Mroczna Wieża" i tak jest jedną z niewielu ciekawych pozycji, ale chyba lepiej sobie pójść na spacer. W każdym razie pierwsza lepsza krajowa burza wzbudza większy niepokój niż fabuła tego filmu.


Zwiastun:

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon