"Aplik@cja" - przynajmniej dziewczyny ładne (ocena 3/10)

January 2, 2017

Ten film wszedł w ostatni weekend roku, chyba tylko po to, żeby załapać się do rankingu najgorszych filmów. TUTAJ 

Ganiąc dystrybutora za sam pomysł wprowadzenie tej szmiry do kin, trzeba jednak przyznać, że okazał się inwencją. Tytuł jest pomysłowy i dużo lepszy od oryginalnego: "Bedeviled" niepotrzebnie niszczącego ewentualne nadzieje na lepszy film. A takie mogły być, gdyby twórcy wykorzystali potencjał pomysłu.

 

Tajemnicza śmierć

W niewyjaśnionych okoliczności umiera młoda (ładna - to cecha tego filmu) gimnazjalistka - załóżmy że Prezydent Duda jednak nie podpisze ustawy o reformie szkolnictwa ... Jej znajomi się w szoku, szczególnie chłopak, ale żeby jakoś specjalnie rozpamiętywali koleżankę - to nie można powiedzieć. Kilka dni po tragedii otrzymują z jej konta link do aplikacji, którą oczywiście instalują.

 

Diabeł tkwi w smartfonach

Zgodnie z angielskim tytułem aplikacja ma obraz diabła i początkowo jest nawet pożyteczna np. gasi wszystkie światła i tym podobne. Z czasem jednak, jak się naprawdę nie trudno domyślić, wszystkich pozabija. Ocalali będą musieli znaleźć sposób na odinstalowanie. No cóż zdradziłem całą fabułę, ale może mnie mój smartfona za to nie ukarze.

 

Uzależnienie

Jest taki jeden moment w tym filmie, gdy twórcy mają szanse wykorzystać potencjał swojego pomysłu. Należało pójść w stronę ogólnego uzależnienia społeczeństwa od telefonów komórkowych, prowadzącego do dziwnych wizji, zbiorowych fobii będących niebezpiecznych dla zdrowia. Ja bym na przykład wydumał tak, że nastolatki uzależnione od telefonów uroiły sobie, ze jakaś aplikacja nakazuje im popełnić samobójstwo. Na pewno nie głupsze od scenariusza tego filmu.

 

Z jajem

Drugim wyjściem z pułapki w którą weszli Abel i Burlee Vang (reżyserzy, pewnie bracia) było zrobienie z tego beki. Sugerują to jedyni recenzenci, którzy się nad tym filmem pochylili:

  • Łukasz Adamski: "Remake koreańskiego horroru z 2010 roku mógłby być jednym z odcinków komediowego „Ash vs Martwe Zło”, gdyby był nakręcony z odrobinę większym jajem. Ten do bólu obciachowy film jest jednak zrobiony zupełnie na poważnie."

  • Michał Walkiewicz: "Jedynym, co mogłoby "Aplik@cję" ocalić, jest jakaś świadomość konwencji, gatunkowych klisz, opowiadanie w pastiszowym tonie. Tyle, że za sprawą realizacyjnej oraz intelektualnej mizerii nawet ironia jest w tym filmie przejawem asekuranctwa, robieniem dobrej miny do złej gry."

Twórcy niestety nie mieli instynktu samozachowawczego (podobnie jak bohaterowie ich filmu) i brnęli w krwawy horror. Jeszcze z irytująca końcówką. Nie!!! Nie róbcie kontynuacji. Ładne dziewuchy to jednak trochę za mało.

 

Zwiastun:

 

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon