"Hiszpański temperament" - rychło w czas (ocena 6/10)


Znakomita hiszpańska komedia, tylko że mocno spóźniona.

Film był pod dużo lepszym tytułem "Jak zostać Baskiem" prezentowany na organizowanym w Warszawie przeglądzie filmów hiszpańskich. Oglądałem go w marcu 2015 roku, więc pamiętam tylko że było naprawdę śmiesznie.

Co ciekawe w tym roku była na tej samej imprezie wyświetlana już druga część tej historii pt. "Jak zostać Katalonką". Pewnie dystrybutor wprowadzi i tą część do kin, tak koło 2023 roku. Miejmy nadzieję, że zdąży przed decyzją Bugajskiej o zamknięciu kin.


Hiszpania

Źródłem humoru są narodowościowe konflikty w Hiszpanii, które są bardzo głębokie, i nie do końca śmieszne. Ale realizatorom filmu udało się sprowadzić jej na lekką, komediową nutę.

Co prawda część żartów jest pewnie dużo lepiej zrozumiała przez Hiszpanów, ale i tak czujemy że jest naprawdę dowcipnie. Postacie są bowiem barwne, wzbudzają nawet sympatie, mimo swojej pierdołowatości i często zaciętego charakteru. W Hiszpanii film osiągnął gigantyczny sukces kasowy. I trzeba było kuć żelazo i sprowadzić go do Polski od razu.


Miłość

Fabuła oparta jest na historii miłosnej, oczywiście przedstawicieli zwaśnionych narodowości: Rafa z Sewilli i Amaia z kraju Basków. Rafa jest przystojny, Amaia jest urocza, ale już jej ojciec nie dopuszcza do myśli ewentualnego mezaliansu. Ten romantyczny aspekt też pozwala zwyczajnie ten film polubić. Ogląda się bardzo przyjemnie, ale jakoś wspomnienie tego miłego seansu nie zachęciło mnie do powtórnej wizyty w kinie.


Zwiastun:



Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon