"Łotr 1. Gwiezdne wojny - Historie" - K-2SO (ocena 5/10)


Zaczynam mieć wrażenie, że nowe filmy GW (nie mylić z gazetą) powstają jedynie po to żeby docenić serię 1977-1983.

Łotr nie jest co prawda tak słabym filmem jak ubiegłoroczne "Przebudzenie Mocy", ale i tak ziewałem podczas seansu jak mało kiedy.

Ale fanom chyba przypadł do gustu, bo jednak po IMAXowym pokazie przedpremierowym rozległy się rzadko spotykane na sali kinowej brawa.

No i Wodzie też się spodobało: uważa że fabuła jest OK, film jest efektowny i dobrze się ogląda.


O wadach za dużo pisać tym razem nie będę, bo generalnie powtarzałbym się z ubiegłorocznymi spostrzeżeniami. Scenariusz jest jak zwykle przewidywalny. Film jest przegadany, może dla fanów to ma smaczki, innych nudzi. Dialogi są wprost koszmarne. Niestety najbardziej zawodzą efekty specjalne czego zrozumieć za cholerę nie mogę: chaos, słaby montaż, brak pomysłów.

Ale jest sporo zalet.


Felicity Jones

Po ubiegłorocznej zbieraczce złomu gorzej już być nie mogło. Ale jest nie tylko lepiej, ale nawet całkiem przyzwoicie. Jones szczególnie na początku buduje swoją postać pod względem aktorskim, a to jest wyczynem jak na Gwiezdne Wojny zarezerwowanym jak do tej pory jedynie dla Harrisona Forda. Szczególnie aluzje postaci granej przez Jones do apolityczności są ciekaw ei dobrze odtworzone. Im dłużej tym jest gorzej, ale to głównie z uwagi na fakt, że nie bardzo miała co grać z uwagi na miałkość scenariusza i kiepskie dialogi.

K-2SO

Nowy robot jest rewelacyjny. Nawet nie wiem czy nie lepszy od kultowej pary. Zresztą wyglądem jest wzorowany na C-3PO, ale nie jest taki tchórzliwy i ma swoiste poczucie humoru. Jeżeli z czegoś zapamiętamy Łotra, to właśnie z tego robota.

Lord Vader

Film ożywia również ten kultowy, dyszący pod czarną maską, zły charakter. Ma sporo epizodów i są to najlepsze fragmenty tego dłużącego się i niestety marnego wizualnie widowiska. Sceny w której Lord rozprawia się w korytarzu z oponentami jest lepsza niż wszystkie pozostałe naparzanki w całym filmie.

Podsumowanie

Nie było więc tak źle jak rok temu, ale i tak do całej serii niewiele Łotr wnosi. Oczywiście dla fanów będzie kopalnią rozkminek i ciekawostek. Ale przeciętny widz zapomni o nim pół godziny po wyjściu z kina.

Zwiastun

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon