"Dziewczyna z pociągu" - (ocena 5/10)

October 13, 2016

Bestsellerowa książka Pauli Hawkins niedługo czekała na swoją adaptację filmową..
 

Książka

Na początku 2015 roku psychologiczny thriller brytyjskiej aktorki przez wiele tygodni był najlepiej sprzedającą się książką zarówno w USA, jak i na Wyspach Brytyjskich. Książka miała bardzo dobre recenzja, promowana była przez mistrzów gatunku (np. polecał ją Stephen King), została wydana w blisko 50 krajach. Od razu trzeba uprzedzić, że nakręcony na jej podstawie film z pewnością takiej sławy nie osiągnie. I to nie dlatego, że przenosi akcję z Londynu (książka) do Nowego Jorku (film). Książki niestety nie czytałem. Obawiam się, że z lekturą jeszcze gorzej odebrałbym film.

 

Film

Rachel (Emily Blunt) rozstała się z mężem. Jej hobby to obserwowanie świata zza szyby pociągu. Są one na tyle czyste w drodze na Manhattan, że widać szczegóły życia ludzi mieszkających w domostwach blisko kolei. Szczególnie jedna mieszkanka ją zainteresuje – Megan (Haley Bennett). Rachel jest świetnym obserwatorem, ma talent w szkicowaniu. Ale ma także wady. Nadmierna skłonność do alkoholu i depresja po rozwodzie znacznie obniżają jej wiarygodność. A ta po tym co pewnego piątku zobaczy zza szyby nowojorskiego „Pendolino” okaże jej się nad wyraz potrzebna.

 

Fabuła

Ekranizacja w wykonaniu Taylor powoli odkrywa przed widzami powiązania pomiędzy kolejno pojawiającymi się bohaterami: byłym mężem (Justin Theroux), jego nową kobietą (Rebecca Ferguson), opiekunką do dziecka i jej mężem (Luke Evans), a nawet psychologiem (Edgar Ramirez). Reżyser próbuje zawikłać opowieść licznymi retrospekcjami, wyobrażeniami bohaterów, mylnymi tropami, żeby z triumfem w finale wyciągnąć przysłowiowego królika z kapelusza. Niestety przynajmniej na przedpremierowym seansie w Złotych Tarasach w warszawskim Multikinie bardziej wzbudza śmiech, niż zachwyt widowni. A chyba nie o to mu chodziło.

 

Intryga

Jak to często bywa, twórcy filmu zostają zakładnikami książki i to co tam było dobrze opowiedziane, zaskakujące i trzymające w napięciu, w filmie wzbudza nieufność i wątpliwości widza. Może na przykład zakiełkować pytanie: „a cóż robi w sprawie zaginięcia jednej z bohaterek policja?”. Mając wszystkiego czwórkę podejrzanych ogranicza się bowiem jedynie do zdawkowych przesłuchań.

 

Realizacja

Nie można jednak poprzestać jedynie na wytykaniu gaf reżyserskich „Dziewczynie z pociągu”, bo przez większość czasu jest to całkiem przyzwoicie zrealizowany thriller, próbujący budować napięcie i wciągać widza w intrygę. Pomagają w tym także aktorzy, których tajemniczość i skrywane żądze mają uwiarygodnić końcowy zwrot akcji.

 

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon