"Mów mi Marianna" - polska dziewczyna z plakatu

January 30, 2016

 

Jeszcze nie opadł kurz po dyskusji na temat filmu „Dziewczyna z portretu” (dla niektórych z plakatu …), a już na ekrany wszedł film jota w jotę o tym samym. Czas więc na kolejna kołtuńską stylem recenzję.

 

Mów mi Marianna jest polskim dokumentem o Klepczyńskiej. Poznajemy ją gdy już jest w zaawansowanym stadium procesu zmiany płci.

 

Różnic z duńską produkcją jest wiele, od najdrobniejszych (tam pies tu kot), po istotniejsze (tam świetna realizacja, tutaj film „na odwal się”). Ale główną różnicą jest generalne przesłanie jakie płynie z polskiego dokumentu. Jest ono zapewne niezgodne z intencjami twórców (tak sądzę przeglądając osoby które wspierały organizatorów), bo oni zapewne chcieli przedstawić losy osoby nieszczęśliwej bo nie akceptującej swojej płci, a gdy ją zmienia zapadającej w chorobę – jak to mówi bohaterka: „ktoś o mnie tam na górze zapomniał”. Ale dla mnie ten film jest w pewnym stopniu ostrzeżeniem, że takie poprawianie natury niesie za sobą poważne niebezpieczeństwo.

 

Rozumiem że ktoś może się źle czuć w swoim ciele, ale musi zdawać sobie sprawę że te wszystkie operacje (również „zwykłe” operacje plastyczne) niosą za sobą istotne ryzyko, a często również negatywne konsekwencje na całe życie.
Ja na ten przykład po obejrzeniu tego filmu postanowiłem że do końca życia pozostanę w męskim ciele …
Dobra, nie ma tutaj miejsca na żarty, bo historia jest mocno przygnębiająca, ale jak kogoś ten film odwiedzie od głupiego pomysłu to spełni pozytywną rolę (chociaż sprzeczną z intencjami twórców).

 

Pod względem filmowym jest to bardzo kiepski dokument. Trochę szkoda bo twórcy mieli świetny materiał. Ale woleli 74 minuty zapełnić jakimś bezsensownym czytaniem sztuki teatralnej przy stole. A tylko w pojedynczych scenach zasygnalizowano naprawdę ciekawego wątki: stosunku rodziców do Marianny, jej przeszłej żony, jej obecnego faceta. Tylko kot był w porządku.

 

Film oczywiście był dofinansowany przez PISF (z f na końcu co wiele zmieniało w ostatnich latach). Ponieważ teraz PISF=PIS to czuję że podobne produkcje będą miały większy problem z dofinansowaniem.
Śpieszmy się więc oglądać takie filmy, bo wkrótce będzie królował inny repertuar (i dobrze).

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon