"O matko! Umrę ..." - hipochondryk (ocena 4/10)


Czarno-biały komediodramat belgijsko-francuski w reżyserii debiutanta Xaviera Serona.

Czasami trudno zrozumieć co kieruje dystrybutorami sprowadzającymi filmy.

Bo na przykład ta produkcja jest bardzo słaba i zupełnie nie znajdzie swoich zwolenników. Nawet Mossakowski trafnie ją skrytykował.


Fabuła

Bohaterem jest Michael: blisko 40-letni, grubawy pracownik działu AGD. Aczkolwiek może główną postacią jej jego chora matka. Sam jest hipochondrykiem i szuka raka w każdym swoim guzku.


Realizacja

Film toczy się wolno, nieciekawie, jest słabo sfotografowany i nudnawy. trzeba przyznać Mossakowskiemu, że tym razem trafił w dziesiątkę, więc posłużę się jego określeniem:

"Ma być to tzw. czarna komedia, ale w rzeczywistości nie jest ona ani czarna, ani biała, tylko po prostu marna"


Odliczanie

Jedynym jakiś rozsądnym pomysłem jest odliczanie od sześciu do zero kolejnych sekwencji filmu. Niewiele to wnosi do fabuły, ale przynajmniej przybliża widza do końca.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon