"Perłowy guzik" - Chile (ocena 5/10)


"Perłowy guzik" już miał swoją „dziwną” premierę kinową. Dziwną, bo nigdzie go nie wyświetlali. Był na pojedynczych seansach na festiwalu filmów dokumentalnych, i to przez dwa lata. Teraz wchodzi znowu do kin, i to już z seansami, ale nie wiadomo po co. Bo nie wiadomo o czym ten film jest. Z pewnością o Chile. Ale poza tym to wiadomo tylko tyle, że przechodzi z kwestii przyrodniczych do polityczno-historycznych.


Ciekawa informacja to taka, że granica morska Chile ma 4.200 km. To tak jakby dwa razy przejechać z Przemyśla do Szczecina, i z powrotem (przy okazji: znacie kawał o panach Piwko i Bułka?). Dodatkowo Chile odgrodzone jest jeszcze górami i pustynią, więc to taka wyspa na kontynencie.


Lepiej w filmie wyszła część przyrodnicza. Bo ta o eksterminacji rdzennej ludności jest strasznie powierzchowna. Ciekawe spostrzeżenie to takie, że jak się nie ukarze morderców, to tak jakby zabić dwukrotnie. Ku pamięci niektórym zbrodniarzom w naszym kraju.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon