"Modelka" - pytania do Katarzyny S. (ocena 5/10)

May 27, 2016

 

 

Ciekawostką tego filmu jest to, że reżyser Mads Matthiensen po uzyskaniu nagrody na polskim festiwalu za dużo lepszy od „Modelki” – film „Misiaczek”, spożytkował te środki na właśnie przedmiotową produkcję. Podobno taka jest właśnie przyczyna, że w paryskim świecie "Modelki" pojawiają się polskie akcenty. Problem w tym, że Polka (Charlotte Tomaszewska)

– sublokatorka głównej bohaterki - jest postacią nad wyraz sztywną, i - jak się okaże w pewnym momencie – wyjątkowo fałszywą. I tak oto "przysłużył się" Polsce za docenienie jego poprzedniego filmu w naszym kraju.


Emma grana przez Marię Palm jest młodą, chudą nastolatką zamieszkującą prowincjonalne miasto francuskie. W szkole ją wytykają, bo jest szczupła, kończyny ma jak patyczki, a piersi małe. Ma chłopaka, ale jakiejś wielkiej miłości w tym związku nie widać, przynajmniej ze strony Emmy. Dziewczyna marzy natomiast o wyrwaniu się z grajdołka i karierze w Paryżu.

I do pewnego momentu jej się to udaje. Jedzie do stolicy, dostaje pokój ze wspomnianą Polką, wchodzi do łóżka temu co trzeba, a jej „wieszakowa” uroda zostaje doceniona w wielkim świecie. Trochę niewiarygodne jest jak szybko udaje jej się opanować wszystkie niuanse tej pracy (a chyba nie jest to takie łatwe? – pierwsze pytanie do Kasi S.).

 

Cały ten film jest w zasadzie oparty na wątłych ramionach Marii Palm,

 

która …. niestety kładzie go po całości. Snuje się po ekranie ze smętną miną. Nie widać w niej ani ambicji zostania gwiazdą, ani dziewczyny zakochanej, ani zdeterminowanej. A scenariusz daje jej takie możliwości. Co prawda powoli się rozkręca (scenariusz, a nie aktorka), ale z czasem wchodzimy w półświatek mody, gdzie ważne jest z kim i kiedy się przespać, a mniej ważne jakie robi się miny podczas sesji. Przy następnym spotkaniu - drugie pytanie - z naszą uroczą koleżanką z Łodzi – zaczerpniemy języka, czy w Polsce jest podobnie.

 

Jest w tym filmie wiele ładnie nakręconych scen (np. kipiąca erotyzmem - w basenie)

 

ale jest też wiele tropów do nikąd (przyjazd chłopaka z prowincji, czy też gwałt i cała zupełnie niewiarygodna końcówka z przytykiem do braku znajomości angielskiego przez francuską policję). Reżyser próbuje jeszcze się ratować niejednoznaczną ostatnią sceną, ale w pamięci pozostaje jednak nijaka główna bohaterka, i niewiele z tego filmu zostaje.


Jeżeli ktoś wyznaje zasadę, że do kina warto iść na kilka porządnie nakręconych scen – to nie będzie specjalnie zawiedziony. Ale jak ktoś oczekuje produktu pełnowartościowego – kompleksowej historii, z emocjami, przesłaniem i umiejętnie poprowadzonej – to zapewne zapamięta z Modelki tylko wychudzoną (taki ma organizm, bo może obżerać się do woli) Palm. Zresztą nie wszyscy się zgadzają z negatywną oceną jej roli TUTAJ .


Oczywiście film zupełnie inaczej może odebrać osoba mocno zakorzeniona w branży – stąd niecierpliwie czekamy na opinie naszej łódzkiej Kasi.

 

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon