"Pycha" - wspomagane samobójstwo


Pycha” to z pozoru film o eutanazji. Ale tylko z pozoru, bo rozpatrywanie go w kontekście uregulowań prawnych jest błędne. Nie o to w nim generalnie chodzi. Akcja dzieje się w Szwajcarii gdzie prawo dopuszcza taki proces WIĘCEJ. Nie jest to jak można przeczytać eutanazja, a bardziej „kontrolowane” samobójstwo.


Głównym bohaterem jest chory na raka (nieuleczalnie?) architekt. Decyduje się – w obawie przed bólem (jest tchórzem – sam przyznaje) i dalszym rozwojem choroby – na eutanazję. W tym celu kontaktuje się z Dignitas. Zgodnie z zasadą w pokoju motelowym oprócz delikwenta są jeszcze dwie osoby: pielęgniarka i młody chłopak. To pomiędzy tą trójką toczy się psychologiczna gra, poznawanie siebie i uczenie empatii – bo tej najwyraźniej im brakowało.

Film jest świetnym materiałem na wciągający dramat. Niestety nie wychodzi. Coś jest nie tak. A to dialogi są banalne, a to brakuje przełomu, a już fatalne jest zakończenie.

Film ma wadę kina minimalistycznego, zbyt dużo opiera się na gestach, mimice i długich scenach. Nie poznajemy dokładniej przeszłości bohaterów, ich motywacji, wątpliwości – nie wszystko widz musi wymyślać sobie sam. Przez to historia nie wciąga, losy bohaterów są nam tak naprawdę obojętne. Zmarnowany potencjał.




Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon