"Wyznania nastolatki" - nimfomanka


Taki film jak „Wyznania nastolatki” przemknął trochę niesprawiedliwie szybko, i prawie niezauważalnie przez kina, w przypadku Warszawy przez jedno kino. A że warto to świadczy chociażby ta recenzja.

Główna bohaterka Minnie będąca w okresie dojrzewania wychowuje się z matką i jej kochankiem. Zamiast zainteresować się kolegami z klasy, fascynuje ją właśnie ten kochanek. Rozpoczyna się za plecami rodzicielki mocny seksualnie romans.Film może jakiś genialny nie jest, ale ma kilka lepszych momentów. A na szczególne wspomnienie zasługują sceny animowane wprowadzane do fabularnego obrazu. Całkiem nie głupia jest również fabuła, która powoli się rozwija – może przewidywalnie – ale w sposób interesujący, aż do zakończenia, które umacnia tytułową dziewczynę.


Osobiście podobała mi się także subtelna rola siostry głównej bohaterki.Mały problem jest może z grupą docelową dla tego filmu, bo jednak dla młodzieży nie jest odpowiedni (momenty ociera się mocno o kino erotyczne). A dla dorosłych jest jednak zbyt dziecinny, już nawet nietrafiony tytuł zniechęca. Ale pewnie jeszcze się gdzieś pojawi (telewizja?) i wcale nie mam ochoty zniechęcać do ewentualnej konsumpcji tej realizacji.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon