"180 sekund" - Tarantino dla ubogich

April 7, 2016

Film o tytule „3 minuty” powstał w 2012 roku i teraz wszedł do kin. No żart po prostu. Oczywiście jest wyświetlany na kilku seansach na krzyż i gromadzi średnio dwóch widzów na seans. Czasami pomysły dystrybutorów są wprost genialne.

 

Sam film chyba miał ambicję być kalką co najmniej Tarantino. Sama akcja trwa tyle ile w tytule i jest całkiem pomysłowa. Niestety film skonstruowano tak, że szybko można się zorientować jaki będzie efekt, a więc obserwowanie przygotowań i wydarzeń sprzed napadu jest zwyczajnie nie interesujące.

W dodatku forma filmu jest chaotyczna, reżyser chyba w połowie filmu się zorientował że kina sensacyjnego nie potrafi, i uderza w lekki dramat oparty na interakcjach pomiędzy bohaterami. Też mu to średnio wychodzi, zresztą nieliczni widzowie pewnie już mają dość.

Czy coś jest wartego oglądania w tym filmie?

Zmarnowane 90 minut na 180 sekund.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Twitter Social Icon