"Słaba płeć?" - lekka, urocza komedia


"Słaba płeć?" to najnowsza polska komedia w reżyserii Krzysztofa Langa, z Olgą Bołądź, Marietą Żukowską i Piotrem Adamczykiem oraz w drugoplanowych rolach z Katarzyną Figurą i Marianem Dziędzielem.


Główne bohaterki to młode, piękne kobiety pracujące w warszawskiej korporacji (Mordor) pochodzące z małej miejscowości - Morąg. Czyli typowe "słoiki". Już od początku film zaczyna się od mocnego uderzenia, bo obie panie wspólnie wynajmujące mieszkanie kłócą się w samej bieliźnie. Potem ich stosunki jeszcze bardziej się pogorszą - wiadomo: faceci, pieniądze, kariera. Nie pogodzi ich nawet wspaniały pies "Wyżeł".


Może fabuła tego filmu nie jest idealna, można dopatrzeć się wielu nieścisłości, ale od początku do końca "Słaba płeć" ma lekkość i urok. Ogląda się to bardzo przyjemnie, przy okazji oglądając znane miejsca Warszawy (redakcja wodaiogien.com zlokalizowana na Powiślu też była usatysfakcjonowana).


Film ma swoje znakomite tempo, ani przez moment się nie nudzi, nie irytuje, wreszcie nie ma nachalnej reklamy różnorakich rzeczy.

Świetnie radzą sobie aktorzy z pomysłowo napisanymi dialogami. Prawdziwy koncert daje Piotr Głowacki w roli okropnego szefa - kradnie innym aktorom ten film. Spoko! Zostanie jego kurestwo ukarane.

Świetny film na Nowy Rok - akurat ma premierę 1 stycznia 2016 roku. Na kacu nieścislości scenariusza nie będą zauważalne, a film zdecydowanie odpręża, bawi i pozostawia przyjemne wrażenie. Jeśli nawet momentami komedia zamienia się trochę w dramat, to na końcu i tak wszystko wróci do pogodnego stanu wyjścia.


I takie komedie mogliby tworzyć polscy twórcy, czego im na progu Nowego Roku warto życzyć.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon