"Rock the Kasbah" - seksowna Hudson, urocza Lubany



„Rock the Kasbah” to historia nieudolnego menadżera muzycznego, którego los (polityka?) rzuca na tournée ze swoją kiepskawą gwiazdą do Afganistanu (pewnie żeby wesprzeć morale amerykańskich żołnierzy). Piosenkarka już w czasie lotu nie daje rady (najgorsza scena w filmie - wymiotowania, nawet ja w samolocie nie wymiotuję), a po przyjeździe szybko zaiwania oba bilety powrotne zostawiając menadżera na lodzie.

Dalej fabuła jest równie niedopracowana, nasz menadżer wikła się w jakieś dziwne powiązania, a nie wiedząc czemu nie wraca do USA. Może myśli że w Afganistanie się spełni zawodowo? Szybciej zginie.

Trudno wyczuć jakimi ścieżkami chodziły myśli scenarzystów, a jeszcze trudniej zrozumieć że taki scenariusz trafił do realizacji i do filmu zaangażowane zostały poważne nazwiska aktorskie.


Film jest naprawdę fatalny, scenariusz to jakaś masakra, aktorzy męczą się niemiłosiernie, muzyka niby ma być rockowa ale jest jej tyle co kot (KOD?) napłakał. Ciężko wysiedzieć w kinie.


Jedyny aspekt tego filmu to roznegliżowana Kate Hudson (która zresztą nie wiadomo po co pojawia się w filmie)

i szczętnie ubrana Leem Lubany, której można podziwiać zmysłową buzię i wspaniały głos.

Ale i tak wystarczy zwiastun obejrzeć.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon