Zupełnie Nowy Testament - urocza komedia na sylwestrowego kaca


A więc Bóg mieszka w Brukseli (którą pierwszą stworzył, a potem mocno eksperymentował jaką istotę uczyni na swoje podobieństwo), ma żonę i córkę - narratorkę opowieści. Syna też miał, ale chyba już nie żyje, zdajsie że zginął tragicznie - teraz jedynie ożywia się z figurek.

Bóg jest osobą mocno niesympatyczną - Stary Testament przy tym "zupełnie nowym" to małe piwo. Brukselski Bóg wręcz nienawidzi ludzi wymyślając tysiące zasad, które zatrują im życie, typu: kolejka obok zawsze idzie szybciej, jak kogoś kochamy to nie dane nam będzie z nim żyć, kromka zawsze spada dżemem na dywan itp.


Zbuntowana córka w końcu nie zdzierży i wywynie taki numer że głowa mała. Już dla samego tego oryginalnego (nie zdradzamy szczegółów, ale jak ktoś chce to zapowiedź głupio zdradza) motywu koniecznie trzeba ten film obejrzeć.


Film jest uroczy, ale również mądry i na swój sposób religijny. Leciutko sugeruje że może warto życie traktować trochę bardziej na luzie, bo jeszcze może nam się przydarzyć to co rasie ludzkiej w tym filmie - i jak wiedza o tym co się stanie zmieni postrzeganie rzeczywistości.


Świetna jest w tym filmie muzyka, ładne są zdjęcia, fabuła jest dobrze prowadzona, ciągle dzieje się coś ciekawego.

Prawdziwy koncert gry aktorskiej dał Benoît Poelvoorde - nie polubicie Stwórcy wtym filmie - to pewne.


Zupełnie nowy testament pokazywany obecnie na pokazach przedpremierowych ma kinową premierę w Polsce 1 stycznia 2016 roku. Idealna zabawa na sylwestrowego kaca.


Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon