• Andrzej

"Ucieczka z Sobiboru" - Toivi Blatt Tomasz

Aktualizacja: 3 lis 2019


Ucieczka z Sobiboru

Jednostronnie subiektywna, momentami wprost kłamliwa propaganda, jakże charakterystyczna dla środowiska żydowskiego po Holokauście.

Tomasz Blatt jako dziecko wychował się w podlubelskiej wsi Izbica zamieszkanej praktycznie tylko przez społeczność żydowską. Po wybuchu II wojny przez moment będącą pod kontrolą Sowietów, ale następnie objętą niemiecką jurysdykcją. Większość Żydów łudziło się że cywilizowany naród nie zrobi cywilom krzywdy, co najwyżej wykorzysta ich potencjał pracowniczy. Tymczasem Lubelszczyzna stała się głównym ośrodkiem fizycznego unicestwienia rasy żydowskiej. Początkowo z niedowierzaniem przyjmowano informacje o obozach śmierci w Bełżcu, Majdanku i Sobiborze. Do tego ostatniego trafia nastoletni, ale już doświadczony walką o przeżycie bohater.

Słynna ucieczka z obozu, największa w trakcie II wojny, stanowi tylko fragment i to słabo uwypuklony, w środkowej części książki. Pierwsza faza to trudne przejścia przedobozowe, a ostatnia desperackie próby ukrycia się do momentu nadejścia frontu. Autor postawił wbrew tytułowi książki na swoją autobiografię, minimalizując opis życia obozowego.


Obraz prześladowań i eksterminacji ludności żydowskiej jest kompleksowy i prawdziwy. Można jednak mieć wątpliwości co do historii samego autora, bo zbyt często wychodzi obronną ręką z nieprawdopodobnych do przeżycia sytuacji. Mając w pamięci aferę z książką Kosińskiego można mieć wiele wątpliwości czy nie stanowi to jedynie kompilacji przeżyć innych osób.


Momentami wydaje się że celem autora jest zrzucenie znacznej części winy za eksterminację Żydów na inne nacje. Wielokrotnie powtarzane jest okrucieństwo oddziałów ukraińskich. Podczas gdy według książki Niemcy czasem to nawet ratowali życie, a autor nigdy nie czuł się bezpieczniej od podróży pociągiem z dystyngowanymi Niemcami. Prawdziwy jad wylewa Blatt na polskich partyzantów, którzy stanowili największe zagrożenie, i na cywilów którzy kierowani faktem że Żydzi zabili Jezusa za punkt honoru uznali ich wydawanie. Nawet Polaka który pół roku ukrywał go narażając swoje życie, Blatt oskarża o chęć spalenia ich domu przed wojną i morderstwo w trakcie ich ukrywania. W ocenie autora jedynie gratyfikacje finansowe pozwalały udobruchać Polaków. Skąd Blatt po tylu rewizjach brał pieniądze żeby się ukrywać opłacając Polaków już nie wyjaśnia.


Niby autor przyznaje się do pasji literackiej, ale jego książka pod względem narracyjnym jest przeciętna. Panuje chaos, wiele wydarzeń jest niejasno opisanych. Autor skacze po wydarzeniach, wiele pozostawiając przypisów. I to posłowie jest najciekawszym rozdziałem, z którego można się więcej dowiedzieć o Sobiborze niż z samej książki.


Na szczęście nie jest to jedyne świadectwo obozu w Sobiborze. Już wersja filmowa dużo lepiej ukazywała tę słynną ucieczkę.


#READLIST2019 42/52

1 wyświetlenia