Szukaj
  • Andrzej

„Słońce też jest gwiazdą” – Nicola Yoon


Melodramat młodzieżowy. Przekonujący dzięki specyficznej konstrukcji powieści. Lektura przy okazji polskiej premiery kinowej adaptacji filmowej.

Daniel i Natasza są nastolatkami mieszkającymi w Nowym Jorku. Nie znają się żyjąc w innych środowiskach. Łączy ich status imigrantów i trudne stosunki z rodziną.
Daniel jest Koreańczykiem urodzonym już w USA. Ojciec prowadzący w USA sklep, ale pamiętający trudy życia w swojej ojczyźnie twardą ręką kieruje przyszłością synów. Będący oczkiem w głowie nieznośny starszy brat Charlie zostaje zawieszony na prestiżowej uczelni. To zwraca jeszcze większą uwagę na Daniela, który jednakże mając duszę poety nie specjalnie pali się aby zrealizować ambicje zostania lekarzem.
Sytuacja Nataszy, wierzącej w siłę nauki, jest dużo trudniejsza. Urodzona na Jamajce przebywa w USA nie legalnie. Jej ojciec mający ambicje aktorskie zostaje zatrzymany za jazdę po pijanemu. Wszczęta procedury nakazuje natychmiastowe opuszczenie USA przez całą rodzinę. Chyba nic się nie da zrobić, chociaż dziewczyna walczy o pozostanie w kraju, w którym się wychowała.

Trudno uwierzyć w historię tak niesamowitej i błyskawicznej miłości. Wszystko odbywa się bowiem na przestrzeni kilku godzin. Stwierdzenie „miłość od pierwszego wejrzenia” to wręcz niedopowiedzenie, bo para nastolatków przeżywa zauroczenie, miłość, kłótnie i dramatyczne rozstanie w sposób ekspresowy. Mimo tego konstrukcja powieści jest taka, że można zatopić się z pełnym zaangażowaniem w ten jednodniową wielką przygodę miłosną.


Przede wszystkim pochodzącej również z rodziny imigranckiej autorce udaje się bardzo dobrze scharakteryzować parę głównych bohaterów. To ludzie z krwi i kości, wzbudzający sympatię i empatię. Znakomitym zabiegiem jest z jednej strony połączenie ich podobną sytuacją rodzinno-społeczną, z drugiej zaakcentowania odmiennego podejścia do życia: on romantyk, ona sceptyczka.


Siłą tej książki jest forma. Została ona bowiem podzielona na krótkie, często nawet kilkuakapitowe rozdziały. Narracja prowadzona jest mniej więcej naprzemiennie: raz chłopak, raz dziewczyna. Poznajemy więc historie widzianą oczami samych bohaterów z zachowaniem chronologii czasowej. Dłuższe są (chociaż na dłuższe nić kilku stronnicowe) nieliczne rozdziały kluczowe dla rozwoju ich wyjątkowego związku. jak chociażby romantyczny, prawie erotyczny, pobyt w pokoju karaoke. Są momenty, gdy poszukują się (jeszcze nie wymienili nawet numerów telefonów), widząc otoczenie z dwóch różnych perspektyw. Łączy ich nawet to, że obdarowali skrzypaczkę zbierającą na wykup swojego instrumentu z lombardu.


Oprócz wątku głównego pojawiają się także rozdziały z punktu widzenia postaci drugo-, a nawet trzecią planowych. Jest naszkicowanie motywacji ojców, a nawet króciutkie wzmianki o postaciach które nieświadomie wpłynęły na rozwój wypadków, jak chociażby pozostający w depresji, bliska samobójstwa pracowniczka obsługująca taśmę z kontrolą przedmiotów w urzędzie emigracyjnym. To dodatkowo uatrakcyjnia narrację. Widać zabieg, że wszystko jest dziełem przypadku i zupełnie niezależne od bohaterów motywacje innych osób prowadzą ich ku przeznaczeniu. Pojawia się także teoria wielu Wszechświatów, łagodząca nieuchronną tragedię miłosną kochanków.


Jeżeli coś można zarzucić konstrukcji powieści to może zbyt rozbudowane zakończenie. Może pozostawienie niedopowiedzenie i ograniczenie się do dnia akcji miałoby mocniejszy wydźwięk.


Warto tę książkę polecać młodzieży, ze względu na bardzo przystępną formę oraz niezwykle angażującą historię. Czyta się z ogromną przyjemnością. A i wiele można sobie przemyśleć. Może i nieprawdopodobne, ale jednak życiowe. 


READLIST2019 22/52

6 wyświetlenia