• Andrzej

„I nie było już nikogo” – Agatha Christie

Aktualizacja: mar 14


Podręcznikowy przykład jak należy konstruować powieść kryminalną. Ale pozycja zawierająca także społeczno-moralny podtekst.

Na Wyspę Żołnierzyków zostaje zwabionych przez tajemniczego pana Owena dziesięć, różnorodnych co do wieku i zawodu - osób. Na miejscu okazuje się, że zapraszający nie istnieje, rozszalała się burza i nie ma możliwości wydostania z wyspy, ani skontaktowania ze światem zewnętrznym. Tymczasem uczestnicy spędu odsłuchują płytę gramofonową, której treść dotyka ich przeszłości.

Trzeba przyznać, że to prawdziwe literackie mistrzostwo świata. Agatha Christie, która rzekomo swoje powieści wymyśla podczas zmywania (bo wtedy nabiera ochoty aby kogoś zabić), w stosunkowo krótkiej powieści charakteryzuje dziesięć osób, ich niechlubny wypadek z przeszłości i kreśli pełną kryminalną intrygę. Zagadka naprawdę jest trudna do odszyfrowania przez czytelnika i dopiero w ostatnim, również pomysłowo zorganizowanym, fragmencie - wszystkie kryminalne klocki układają się w logiczną całość.


Książka podzielona jest krótkie rozdziały i jeszcze krótsze (często ledwie półstronicowe) podrozdziały. Akcja dzieje się na przestrzeni kilku dni i każdy obfituje w mało przyjemne dla protagonistów wydarzenia. Świetnie i szybko się to czyta. Jeżeli doszukiwać się mankamentów to jednak jest odrobinę zbyt krótka.


Oprócz warstwy kryminalnej nie należy zapominać o ważnym podtekście tej powieści. Opowiada ona bowiem o odpowiedzialności za winy, których nie da się ukarać na mocy obowiązującego prawa.


Dużo zamieszania było z tytułem tej książki, bo pierwotny to „Dziesięciu Murzynków”. Współczesna poprawność polityczna wymusiła nie tylko zmianę tytułu, ale także ingerencję w fabułę.


Książka zyskała popularność, obecnie uznawana jest za kanon literatury kryminalnej, ale jakoś żadna z adaptacji filmowych nie zrobiła brawurowej kariery. Więc jak jakiś dobry reżyser poszukuje materiału – to jak znalazł. Na pewno dużo lepszy od wielu podobnych scenariuszowo horrorów.


Przeczytane w dniach: 27 lutego – 3 marca 2020

#READLIST2020 9/52

#KolekcjaGazetyWyborczej 9/40

3 wyświetlenia