• Andrzej

"I cóż, że o Szwecji" - Natalia Kołaczek


I cóż, że o Szwecji

IKEA, Volvo, ABBA, innowacyjność, tolerancja. Nam może Szwecja wciąż bardziej kojarzy się z hordą najeźdźców podczas „potopu” na polskie ziemie i heroiczną obroną Częstochowy przez Andrzej Kmicica.

Książka porusza w kolejnych rozdziałach najważniejsze wyznaczniki postrzegania Szwecji: charakter i usposobienie Szwedów, bezpośredniość, małomówność, ulubione potrawy, ekologię, stosunek do obcych, zamiłowanie do wymyślania innowacyjnych rozwiązań, wpływ klimatu, ograniczenia odnośnie sprzedaży alkoholu, symbole i święta, przestrzeganie prawa, sposób wychowania dzieci. Wyczerpuje to w dużej mierze obraz tego kraju, chociaż niektóre rzeczy potraktowano pobieżnie.

Natalia Kołaczek prowadzi od lat bloga o Szwecji i jest zafascynowana tym krajem. Opowiada o nim jednak obiektywnie punktując także te słabsze cechy, czy też śmieszne nawyki i obyczaje. Dzięki temu książka jest bardzo żywa, wiarygodna i łatwa w odbiorze. Autorka wyciąga esencję ze swojej wiedzy i podaje je dla czytelnika, aby stworzyć całościowy obraz skandynawskiego kraju. Czy to kogoś zainteresuje to już inna sprawa, co już sam tytuł żartobliwie sugeruje. Zresztą Szwecja tak bliska nam geograficznie jest stosunkowo słabo znana, nawet kontakty handlowe z nimi są nieporównywalne mniejsze niż z innymi krajami europejskimi. Może to też kwestia podejścia Szwedów, jakże różnego do polskiego zapału.


Książka jest napisana prostym, typowo blogowym językiem. Rozdziały są krótkie, ale ciekawe. Nawet jak kogoś mniej interesuje jakiś temat to Kołaczek opisuje go na tyle przystępnie, że cała książka stanowi integralną całość.


Wydaje się, że autorka wyczerpuje temat. Zawartość przeznaczona jest dla osób mniej zaznajomionych ze Szwecją. Zapewne ci bardziej zorientowani mogą znaleźć wiele niedopowiedzeń, a przede wszystkim zbyt słabe pogłębienie poszczególnych zagadnień.

Na pewno również brakuje niektórych sfer życia społecznego: jak chociażby zamiłowania do sportu (tenisiści, hokeiści, narciarze), także masowego, czy też zupełnie nie ma nic o kwestiach sytuacji politycznej. Za mało jest też o kulturze, a szczególnie o muzyce: z jednej strony ABBA, z drugiej zamiłowanie do mocniejszych brzmień.


Ogólnie czyta się z przyjemnością, a zainteresowani mogą pogłębiać wiedzę z informacji publikowanych na blogu autorki.


#READLIST 2019 34/52

1 wyświetlenia